wtorek, 11 marca 2014

Trzeci tydzień biegania wg planu

Trzeci tydzień w moim planie charakteryzował się dość dużym przeskokiem czasowym. Z dwóch minut biegu przeszłam do czterech, które były przeplatane minutą marszu. Zmniejszyła się też liczba powtórzeń z siedmiu do sześciu, jednak łączny czas został wydłużony do 30 minut. Przez to wydłuży się też pokonywany dystans, w tym tygodniu było to średnio 4,5km :)


Jeśli chodzi o samo bieganie to muszę przyznać, że dawało wycisk! Gdy zaczynamy od samych podstaw, każda kolejna minuta biegu to tak naprawdę dla nas wyzwanie. Przyznam, że w tym tygodniu było ciężko! Jednak mimo to nie poddałam się i zawsze biegłam tyle ile miałam, często z trudem łapiąc oddech. 
Myślę, że ten tydzień nauczył mnie, że to właśnie oddech jest najważniejszy. Głęboki i spokojny, wdech nosem, wydech ustami, dokładnie tak jak nam powtarzano w szkole. I powiem Wam, że to się sprawdza!
W chwilach gdy naprawdę ciężko mi się już biegło, koncentrowałam się na głębokim oddychaniu. Nie myślałam o dystansie, o tym ile jeszcze czasu pozostało, tylko myślałam o tym, żeby oddychać i to mi pomagało w kryzysowych chwilach.

Teraz gdy już ukończyłam ten etap planu jestem bardzo z siebie zadowolona, że się nie ugięłam i że nie zwolniłam wtedy gdy było mi trudno. Wiem, że większość z Was pokonuje o wiele większe dystanse z o wiele mniejszym wysiłkiem, ale dla takiego świeżaka jak ja to jest wysiłek i to nie mały! Jeszcze trzy tygodnie temu nie myślałam o tym by przebiec dalej niż za róg, a powoli bo powoli, ale pokonuję 4,5km! Widzę postępy i to duże!

9 komentarzy:

  1. Biegać, biegać... nic się nie bać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ biegam! i to z bardzo optymistycznym nastawieniem! :D

      Usuń
  2. Gratuluje zawziętości! Bieganie... jest dla mnie najgorszą formą aktywności :C

    OdpowiedzUsuń
  3. Wytrwałość i determinacja to droga do suckesu! Gratuluję, że się nie poddałaś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super :) Ja zaczynałam od 3 min biegu i 3 marszu a teraz już 6 min + 2. To piękne kiedy sprawność się rozwija, bieganie to jest to! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również powodzenia życzę... i proszę pamiętać, ze lepiej biegać wolnym tempem przez 30 minut niż szybkim przez np. 15min...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteśmy chyba na podobnym poziomie. Ja wprawdzie nie biegam według żadnego planu. Biegnę ile mogę, jak już czuję, że czas zwolnić przechodzę do marszu i tak kilka razy. Nie liczę ile, po prostu słucham siebie i organizmu. :) Jest pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...