czwartek, 27 marca 2014

Piąty tydzień biegania wg planu

Wpis z tygodnia piątego pojawia się z małym opóźnieniem dlatego, że w tamtym tygodniu z powodu brzydkiej pogody zaczęłam biegać dopiero w czwartek. Zdecydowanie nie lubię zimna i deszczu więc pierwszą część tygodnia przesiedziałam w domu, choć jak się później przekonałam o wiele lepiej biega się gdy jest chłodniej. Nie bój się wyjść z domu w chłodniejszy wieczór :) 

Tak więc zgodnie z planem piątego tygodnia biegałam w czwartek, niedzielę i wtorek. Tydzień piąty składał się z trzech powtórzeń w których przez 9 minut biegamy, a maszerujemy przez 2 minuty. Po tym tygodniu zdecydowanie możecie się już pochwalić znajomym, że biegacie! ;) W sumie mamy 27 minut biegu co jest już całkiem dobrym rezultatem jak na początkującą osobę. 

Cieszę się, że wytrwałam do tego momentu. Teraz bieganie sprawia już przyjemność, no i przez zdecydowaną większość czasu biegniemy, co w pewien sposób napawa dumą! Dla przypomnienia zaznaczę, że jeszcze kilka tygodni temu prowadziłam zdecydowanie siedzący tryb życia, wykonując tylko proste zestawy ćwiczeń, a każde podejście do ćwiczeń cardio po dwóch minutach kończyło się zadyszką i burakiem na twarzy.

Ja zauważam ogromne postępy! Tak jak już zaznaczałam wcześniej, to że z tygodnia na tydzień wymagamy od siebie więcej sprawia, że sami siebie nakręcamy do dalszego działania. Teraz z uśmiechem wspominam tydzień pierwszy, kiedy to wracałam właśnie cała zdyszana do domu. Jak widać chcieć to móc, liczy się systematyczność. Jak ja mogę to Ty też! 

15 komentarzy:

  1. Gratuluje, też zamierzam biegać od kwietnia. Zaczynając oczywiście od minutki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia, trzymam kciuki by udało Ci się zrealizować plan! :)

      Usuń
  2. Ja zamierzam zacząć w wakacje, ewentualnie w czerwcu. Chciałabym już teraz, ale nie jestem w stanie, jakże kochany egzamin gimnazjalny się zbliża. Cisną nas w szkole mega. Póki co ćwiczę i jak tylko nadejdą piękne dni wyciągam na rower i w trasę. Życzę powodzenia w bieganiu 30minut, a nawet i dłużej bez żadnej przerwy. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! egzamin wbrew pozorom nie jest wcale taki straszny :)
      a w ramach małej odskoczni od nauki wręcz polecane jest wyjście na świeże powietrze :)

      Usuń
  3. Gratuluję! Już Ci kiedyś pisałam, że swoją przygodę z bieganiem zaczynałam również według planu ale trochę innego jednak nie wkręciłam się na tyle, żeby kontynuować. Chyba po trzecim albo czwartym tygodniu powoli odchodziłam od treningów i jakoś tak do tej pory zostało, że bieganie nie jest moim ulubionym sportem ale może jak zrobi się cieplej to spróbuję jeszcze raz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam pamiętam ;)
      może rzeczywiście spróbuj jeszcze raz ale jeśli jednak nie przypadnie Ci do gustu to się nie zmuszaj, jest jeszcze tyle innych dyscyplin! :)

      Usuń
  4. Gratulacje;-) jak widać postępy to jest super;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję :) Też się przymierzam do dołączenia biegania do swoich stałych treningów. Z pewnością skorzystam z tego planu i rozpocznę od 1 minuty :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. plan zdecydowanie polecam i życzę wytrwałości :)

      Usuń
  6. Gratuluję i szczerze zazdroszczę. Ja jak na razie mam przymusową przerwę w bieganiu, ale podjęłam Twoje wyzwanie Wall sit i jestem już na 9 dniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brawo! trzymaj tak dalej :)
      no i mam nadzieję, że niedługo będziesz mogła wrócić do biegania :)

      Usuń
  7. świetnie Ci idzie ;) już niedługo nie będziesz musiała biegu zamieniać na marsz : )

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja dopiero zaczynam przygodę z odchudzaniem, na razie planuję długie spacery, z czasem na pewno zacznę biegać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie życzę wytrwałości! to naprawdę świetna sprawa :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...