czwartek, 6 lutego 2014

Squat challenge!

Witam po sesji słoneczka! Ostatnio swoje siły musiałam skupić na tym co się działo na uczelni, ale teraz już mogę spokojnie wrócić do regularnego pisania tutaj ;) Większość przedmiotów udało mi się pozaliczać w przedterminach i to z niezłym rezultatem, więc już wczoraj wzięłam się za rozruszanie całego ciała. Był 30 minutowy spacer, trochę rozciągania i delikatne ćwiczenia siłowe, tak by nie przeforsować się w pierwszym dniu nowych treningów. Przeglądając wasze blogi, u Leny znalazłam świetną grafikę do przysiadowego wyzwania. Czysta, przejrzysta w sam raz do powieszenia w widocznym miejscu i motywowania. Ja swoją wydrukowałam wczoraj, dziś więc czeka mnie 55 przysiadów i jestem ciekawa czy rezultaty rzeczywiście są tak kuszące jak piszecie! 
Wiecie, że do sezonu krótkich szortów pozostały jeszcze jakieś cztery miesiące? To jeszcze wiele czasu by wzmocnić i ujędrnić uda i pupę, więc Ty też zacznij się ruszać! 

Powiązane posty:

21 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. staram się robić przysiady poprawnie, zgodnie z zasadami jakie już wcześniej poznałam i mam nadzieję, że nie obciążę ich za bardzo :)

      Usuń
    2. wiele osób poleca to wyzwanie podzielić na serie, by nie robić za jednym zamachem 150 czy więcej przysiadów :)

      Usuń
    3. na razie jestem przy tych niższych liczbach, ale później właśnie zamierzam dzielić na serie :)

      Usuń
  2. Też nad tym myślałam, ale potem wybrałam wyzwanie insanity, bo działa na całe ciało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że po miesiącu też je pokocham ;)

      Usuń
  4. ciekawe wyzwanie chyba dołączę

    OdpowiedzUsuń
  5. O, cieszę się, że grafika się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przydała i to bardzo! :)
      mam nadzieję, że będziesz tworzyła nowe :)

      Usuń
  6. Chętnie bym dołączyła, ale moje kolana tak strzykają, że każdy przysiad przyprawia mnie o dreszcze:( Bardzo lubię takie proste ćwiczenia, ale nie wyobrażam sobie moich kolan pykających 200 razy dziennie:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Przysiady są super.
    Ogólnie codziennie robię po 50 i to już weszło mi w nawyk.
    Ale odkąd wróciłam znów do 30DS to już nie dokładam dodatkowej porcji przysiadów, bo mój tyłek i uda i tak wystarczająco się palą :D

    Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z całego serca polecam mniejszą ilość przysiadów ale robioną z obciążeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie pozostanę przy tym wyzwaniu, ale możliwe że później nieco je zmodyfikuję ;)

      Usuń
  9. przysiady <3 ale nie polecam np. 250 przysiadów za jednym razem... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdy dojdę do większej ilości powtórzeń zacznę dzielić je na kilka serii :)

      Usuń
  10. Squaty dają efekty..., ale nie zapominaj o innych ćwiczeniach na pośladki :>

    OdpowiedzUsuń
  11. O to jest bardzo dobre ćwiczenie na postanowienie :P Życzymy wytrwałości bo efekty są gwarantowane !
    http://fitdevangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Trafiłam na Twojego bloga przypadkowo, przeglądając efekty internautek po bieganiu. Jak oceniasz swoje efekty, w szczególności pod kątem ud (to też jest mój priorytet). Dziś odbyłam swój pierwszy bieg i jestem super zmotywowana, ale ciekawi mnie Twoja opinia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przede wszystkim potrzeba regularności :)
      jeśli chcesz wyszczuplić uda, koniecznie połącz bieganie z dietą, tylko wtedy osiągniesz zamierzony efekt. Oczywiście nie da się odchudzić tylko ud, będziesz chudła po całości ;)
      jeśli chcesz ujędrnić uda to połącz bieganie z ćwiczeniami siłowymi (wall sit, przysiady w szczególności).
      Ja z biegania przede wszystkim czerpię ogromną radość, nie liczyłam, że nagle moje nogi będą super wyglądać już po miesiącu, ale systematyczne bieganie z pewnością poprawi ich wygląd :)

      Usuń
    2. Mam tego świadomość i liczę się z tym, że na większe efekty potrzeba czasu. Cieszę się, bo wcześniej uprawiałam inne sporty, ale bieganie faktycznie jest dla mnie najprzyjemniejsze :) i coś w tym jest, że uwalniają się endorfiny! A zauważyłaś jakieś efekty na brzuchu czy raczej dołączyć do biegania konkretne ćwiczenia?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...