środa, 19 lutego 2014

Bieganie od podstaw - od czego zacząć


Wraz z nowym semestrem wznowiłam bieganie! Pogoda zdecydowanie bieganiu sprzyja - mam nadzieję, że zima już nie wróci :) Niestety bardzo długa przerwa spowodowała, że muszę na nowo odbudować moją kondycję, jednak dosłownie z dnia na dzień jest coraz lepiej! 

Jeśli i Ty chcesz rozpocząć swoją przygodę z bieganiem, a nie bardzo wiesz jak zacząć, bo ostatnio prowadziłaś zdecydowanie siedzący tryb życia zdecydowanie zapoznaj się z tym planem!


Plan ten ma nas przygotować w 8 tygodni tak, abyśmy mogły przebiec pół godziny. Jak na początkującą biegaczkę uważam, że to całkiem dobry wynik. Aby go osiągnąć musimy biegać 3-5 razy w tygodniu zgodnie z podaną rozpiską. 

Ja jak na razie realizuję tydzień pierwszy, dziś zaliczyłam trzeci bieg i po nim czułam się świetnie! Już wręcz zapomniałam, jaką bieganie może sprawiać radość! 

O czym warto pamiętać rozpoczynając bieganie?
 - buty - są zdecydowanie najważniejsze. Odpowiednie obuwie nie tylko zapewnia komfort podczas biegu, ale przede wszystkim amortyzuje, co sprawia, że unikniemy przeciążenia stawów. 
 - strój - powinien być dostosowany do temperatury jaka jest na dworze, ale też masz się czuć w nim czuć wygodnie. Pamiętaj też o czapce jeśli wieje wiatr lub jest po prostu chłodniej! Ja ćwiczę w zwykłych czarnych legginsach, cienkim polarze pod którym mam koszulkę i wiatrówce chroniącej przed zimnem i wiatrem. Aktualnie rozglądam się za jakimś sportowym biustonoszem, ale na razie muszę się niestety powstrzymać z jego zakupem.
 - rozgrzewka - zwykle wystarczy kilka podskoków, wymachów czy też pajacyków. Trzeba rozgrzać ciało przed wysiłkiem, wtedy biega się znacznie lepiej! 
 - odpowiednie zakończenie - poświęć kilka dodatkowych minut na spacer, który zakończysz rozciąganiem. Rozciągaj się powoli, bez przesadnego naciągania mięśni. Dzięki temu poczujesz się odprężona i pełna energii!
 - muzyka - energetyczne kawałki brzmiące w słuchawkach zdecydowanie dodają sił w momencie gdy zaczyna nam ich brakować. Przy muzyce po prostu nie myślimy o tym ile jeszcze i jak długo jeszcze musimy biec, po prostu wtedy biegniemy :) 

Jeśli macie telefon na który możecie ściągnąć aplikacje mogę Wam polecić dwie:
 - Endomondo - pewnie większości znane, służy do pomiaru dystansu i czasu. Dodatkowo jest podanych jeszcze wiele innych pomiarów, jednym z ciekawszych moim zdaniem są rekordy życiowe. Ponadto swoje postępy możesz na bieżąco oglądać w bardzo wygodny sposób, na stronie internetowej
 - A HIIT Interval Timer - bardzo przydatny jeśli korzystacie z planów takich jak podany wyżej lub podczas treningu interwałowego. Wpisujemy czas biegu i czas marszu, wybieramy liczbę powtórzeń i gotowe, zegarek da nam znać kiedy ma nastąpić zmiana tempa. Dźwięk jest na tyle głośny, że słyszę go gdy telefon jest w kieszeni kurtki, no i można go używać razem z endomondo 

Jeśli nie macie telefonu na którym możecie zainstalować aplikację, a mimo to chcecie mierzyć swój dystans -  w tym wpisie pokazywałam, jak zrobić to w sposób ręczny.

Trochę się rozpisałam, ale to już wszystko z mojej strony. Jeśli są jakieś pytania, to bardzo chętnie na nie odpowiem, o ile będę potrafiła oczywiście, bo znawca jeszcze ze mnie żaden :)   
Od doświadczonych biegaczek z chęcią przyjmę wszelkie rady czy poprawki!



11 komentarzy:

  1. Daj znać jak się już będziesz po tygodniu 1 i będziesz przechodziła do następnego- dość ciekawa rozpiska...może nawet pominiesz kilka tygodni i zaczniesz biegać cały dystans bez marszu szybciej niż myślisz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dawać znać będę na bieżąco :)
      jak na razie mogę powiedzieć, że 1 minuta biegu do 1:30 marszu to chyba jednak trochę za mało, jutro planuję dodać pół minuty biegu, by zmniejszyć przeskok między 1 a 2 tygodniem :)

      Usuń
  2. Też używałam tego programu do "wdrożenia się" w bieganie :D
    Tylko co potem? Jak ćwiczyć później? O ile zwiększać dystans? Albo czas? Ja akurat biegam powolutku, ale chciałabym umieć biegać np. 45min non stop :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może po prostu co każde bieganie dodać minutkę lub dwie? wtedy stopniowo zwiększy się czas biegania :)
      jeśli chcesz zwiększyć tylko dystans to trza popracować nad szybkością, np interwałami :)

      Usuń
  3. Szybki ten plan, znaczy intensywny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. intensywny, ale też chyba nie nie niemożliwy do realizacji :)
      kiedyś juz trochę biegałam, więc myślę, że dam radę :)

      Usuń
  4. Ja wcześniej, jak kiedyś miałam zajawkę na bieganie, zaczynałam od 5 min marszu na 1 minutę biegu x 5 (razem 30 minut), 3 razy w tygodniu. Kolejny tydzień 4 min marzu na 2 min biegu (tak samo, w sumie 30 minut). Aż do 30 minut biegu nonstop. Oczywiście, jako że słabiak ze mnie był przedłużałam i zawsze posotawałam na danym podziale dłuzej niż tydzień (dwa, czasem trzy) ale faktycznie się wdrożyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa jak ci pójdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Plan jest dobry, chociaż ja zaczynałam nieco inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć:)

    Chciałbym Cię serdecznie zaprosić do rejestracji na forum skierowanym szczególnie do blogerów, gdzie możesz się dzielić swoją wiedzą i wsparciem:
    www.twojasylwetka.cba.pl

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...