piątek, 3 stycznia 2014

Nowy rok - nowa szansa?

Witajcie kochane w nowym roku! Zastanawia mnie jak do niego podchodzicie? Czy jest on dla Was początkiem wielkich zmian czy może uważacie, że nie chodzi tu o nowy początek, tylko o systematyczność w działaniu??
Ja w sumie myślę, że każdy czas jest dobry na zmiany, o ile zmieniamy się na lepsze, jednak początek nowego roku natchnął mnie nową energią i siłą! 


10 tygodni temu próbowałam Was, a także siebie, zmotywować do działania i wypełnienia starych postanowień. Mnie część się udało wykonać, część jeszcze na mnie czeka, no ale podsumowując:
 - osiągnąć wagę 54kg i utrzymać ją (aktualnie 55,5 - 56) - niestety pozostaje do wykonania, moja waga jak zaklęta nie chce spaść. W sumie już nawet postanowiłam, że kupię też nową wagę, bo ta moja podczas jednego ważenia waha się czasem nawet o jeden kilogram! 
 - zwracać więcej uwagi na to co jem   myślę, że mogę to z czystym sumieniem skreślić, choć uwagi nigdy nie za wiele. Większość słodyczy zamieniłam na owoce, bardzo rzadko jadłam fast-foody i zamieniłam wszystkie makarony na pełnoziarniste. Do tego dużo warzyw i mogę powiedzieć, że od tego czasu nie tylko moje samopoczucie, ale też stan mojej cery znaczenie się poprawił. 
 - więcej uwagi poświęcić studiom  jak na razie wszystko idzie po mojej myśli, żadnych zaległości, a nawet już dwa przedmioty udało mi się zaliczyć w przedterminach :)  
 - zaoszczędzić trochę pieniędzy!  pomimo świątecznych zakupów, trochę zaoszczędzić się udało. Wiem, że teraz na wyprzedażach trochę stracę, ale mam nadzieję, że obejdzie się bez większych szaleństw.
 - pójść na łyżwy  byłam i to 3 razy. Łyżwy strasznie przypadły mi do gustu, czekam na powrót do Wrocławia, by znów odwiedzić lodowisko :) 

 - przeczytać co najmniej 3 książki udało mi się przeczytać dwie, ale też więcej uwagi poświęciłam studiom, więc nie mam sobie tego za złe. Przeczytanie trzech książek odnosiło się do tych 10 tygodni nie do całego roku, żeby nie było nieporozumień! ;)


Tak więc w moim odczuciu 2013 rok był całkiem udanym rokiem. Na pewno nie był on nudny, spróbowałam kilku nowych rzeczy, jestem bogatsza o kilka nowych 'życiowych' doświadczeń. Teraz pozostało mi tylko stworzenie nowej listy, tak by móc skupić się na działaniu. A Ty masz jakieś postanowienia?

7 komentarzy:

  1. Dla mnie to nigdy nie był wyznacznik nowej szansy, choć np. 2013 rok był dla mnie bardzo dobry i teraz mam wewnętrzne obawy, że może być gorszy, bo już nie zaczyna się tak jak powinien.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie myśl tak, to od Ciebie w większości zależy jaki on będzie : )

      Usuń
    2. przecież jeszcze nawet nie minęły trzy dni, słońce! wszystko się ułoży! :)

      Usuń
  2. Dla mnie może kiedyś, to było "łał" nowe życie. Jednak teraz już nie, może dlatego, że utwierdzam się w przekonaniu, że ludzie za dużo mówią a za mało robią i te postanowienia to też tak nie do końca są spełniane. Ja stawiam sobie cele co jakiś czas, więc sylwester i postanowienia, nie ma na to wpływu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. każdy moment jest dobry, by coś sobie postanowić, ja zaczęłam działać pod koniec stycznia zeszłego roku i trwa to do tej pory. teraz stawiam sobie tylko mniejsze cele, z miesiąca na miesiąc :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie mam postanowień, wszystko realizuję na bieżąco w ciągu roku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatni rok był dla mnie dość dobry ale mam nadzieje,że ten bedzie jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...