niedziela, 8 grudnia 2013

Odchudzamy się na bal! Część przedświąteczna

Czyli krótki i szybki poradnik, jak poprawić wygląd sylwetki do sylwestra, no bo która z nas nie chce tego dnia wyglądać szałowo? W tak krótkim czasie nie możemy mówić o jakiś wielkich metamorfozach ale kilka kilogramów na pewno może nam ubyć, przez co delikatnie poprawimy wygląd całej sylwetki, wyszczuplimy talię i pozbędziemy się wypchanego brzucha.

A tym ekspresowym planie obowiązuje 5 zasad:
zasada pierwsza: dużo, dużo warzyw!

powinny stanowić zdecydowaną większość każdego posiłku. Dodawaj je do porannej jajecznicy, twórz kolorowe kanapki, a podczas obiadu traktuj je jako bazę, dopełniając chudym mięsem i ryżem.

zasada druga: ograniczamy tłuszcze
i to radykalnie, jeśli chcesz w tak krótkim czasie uzyskać jakiś efekt. Używaj patelni teflonowych, gotuj, paruj i co tylko chcesz, byle bez dodatku tłuszczu. Wybieraj też chude mięso i pamiętaj, że wiele produktów ma w sobie dużo tłuszczu nawet bez przetwarzania.

zasada trzecia: ograniczamy z pieczywo
efekty wymagają wielu poświęceń, pieczywo to jedno z nich. Ogranicz je do dwóch kromek ciemnego chleba lub razowej bułki dziennie, a szybko zauważysz różnicę. 


zasada czwarta: rezygnujemy z makaronu i ziemniakówjest naprawdę wiele alternatyw dla tych produktów, więc najlepiej jeśli przed sylwestrem zrezygnujemy z nich całkowicie. Zostały przecież już tylko trzy tygodnie! Zamiast nich gotuj ryż, koniecznie brązowy, lub też różnego rodzaju kasze. Świetnie smakują z różnego rodzaju mieszankami warzyw, więc możesz szaleć do woli!

zasada piąta: maksymalnie 1600kcal dziennieoczywiście liczone tak orientacyjnie, wiecie przecież, że nie jestem fanką skrupulatnego zapisywaniu w notesiku wszystkiego co jemy! niektóre powiedzą, że to za mało, że chodzi się wtedy głodnym, ale pamiętajcie, że większość zjadanych przez nas rzeczy mają stanowić warzywa, a one na prawdę mają niewiele kalorii, a potrafią nieźle nasycić!

zasada szósta: jak najwięcej ruchu!zamień autobus na energiczny spacer, po uczelni wybierz się na półgodzinny spacer okrężną drogą do domu. Wbrew pozorom, mroźne powietrze dobrze nam zrobi, o ile jesteśmy dobrze ubrane oczywiście! Dobrze zrobi nam też wyjście na łyżwy, byłyście już w tym roku? :)

___________________________

Muszę przyznać, że ostatnim czasem trochę sobie odpuściłam i się zapuściłam! Ale już nadrabiam, a do tego mam zaliczony już jeden przedmiot z semestru zimowego, pozostało jeszcze pięć!
Jakieś dwa tygodnie temu waga w krytycznym momencie osiągnęła 58kg, co było dla mnie jak kubeł zimnej wody! Od tego czasu stosując powyższe zasady zgubiłam już 1,5kg i do sylwestra planuję zgubić jeszcze kilka, w końcu po coś są te postanowienia noworoczne, nie chcę witać kolejnego roku znów z tą samą wagą co dawniej!
Tymczasem trzymajcie się ciepło!

8 komentarzy:

  1. Zgadzam się tylko z pierwszą i ostatnią zasadą. Reszta to mity. Dbać o siebie powinno się cały czas a nie tylko po to by wyglądać dobrze w sukience w sylwestra.
    Kiedyś też myślałam, że jak ograniczę wszystko to schudnę i będę miała figurę modelek...szczególnie, że po drodze są święta i zapewne, jeśli nie my sami, to nasi najbliżsi zadbają o to by nas utuczyć :>
    Jeśli wprowadzać zasady to takie które chce się stosować przez lata.

    OdpowiedzUsuń
  2. I am impressed, I must say. Very seldom do I come across a blog that is both informative and entertaining, and let me tell you, youve hit the nail on the head. Your idea is important; the issue is something that not a lot of people are talking intelligently about. I am really happy that I stumbled across this in my search for something relating to it.
    online for girls games

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak ujeta zasada o ograniczaniu tluszczu moze niezle namieszac w glowie i metabolizmie nieswiadomych osob... Okej, ograniczamy niezdrowe tluszcze, ale wzbogacamy diete w oliwe z oliwek, orzechy, awokado, tluste ryby...!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bym jednak nie przechodziła na jakąś restrykcyjną dietę, bo w święta (jeżeli spędzacie takie tradycyjne, polskie) może to wszystko się odbić. no chyba, że ktoś ma tyle siły woli żeby zjeść tylko jeden kawałek z pięciu rodzajów pysznego ciasta... ;-)
    Sama nie wiem jak sobie poradzę w święta z moją miłością do ciasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ciasta nie jem w ogóle. Odżywiam się w pełni zdrowo, a święta nie są żadnym odstępstwem. Mimo to - jem pysznie: chude i tłuste ryby, sernik, piernik wegański, czy proteinowa zupa grzybowa. :)

      Usuń
  5. ależ ten czas leci, już tylko 3 tygodnie ;) idealne postanowienie noworoczne to dbać o siebie przez cały rok a nie tylko na jakieś okazje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie zrozumiem tego, że w czasie odchudzania rezygnuje się z ziemniaków, czy makaronu. makaron pełnoziarnisty jest ok, ziemniaki bez dodatku sosu tak samo.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...