piątek, 25 października 2013

Oszukiwanie w diecie

Wczoraj był dzień w którym całkowicie odpuściłam sobie dietę i ćwiczenia. Co prawda wsmarowałam w pośladki balsam ujędrniający, ale wątpię by pomógł ;)
Od czasu do czasu lubię zrobić sobie taki luźny dzień, po to by odpocząć od tych wszystkich zasad i wyrzeczeń. I choć lubię zdrowo jeść i nie kosztuje mnie to jakiś specjalnych wysiłków, nie ukrywam, że czasem ciągnie mnie do niezdrowego jedzenia, o tak, ono jest pyszne! 

Cheat day, bo to właśnie o nim mowa, jest właśnie dniem całkowitego zapomnienia. W tym dniu możemy bez wyrzutów sumienia zapomnieć o diecie i zjeść wszystko na co mamy ochotę. Najważniejszą i w sumie jedyną chyba zasadą takiego dnia jest to, że absolutnie musi się on zakończyć po jednym dniu! Niestety często jest tak, że jak już zaczniemy jeść, to trudno się zatrzymać. Takie oszukiwanie jest więc tylko dla osób, które potrafią się kontrolować, bo w przeciwnym wypadku możemy sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc. Łagodniejszą odmianą jest cheat meal, czyli jeden 'grzeszny' posiłek w ciągu tygodnia. Po jednym posiłku zdecydowanie łatwiej wrócić na zdrowy tor, niż po całym dniu zajadania. Jeden dzień czy też posiłek, w którym odstępujemy od diety nie sprawi, że od razu przytyjemy Owszem przybierzemy na wadze, ale od razu w boczki nam nie pójdzie. Gdy po takim dniu wrócimy do zdrowego jedzenia waga w krótkim czasie powinna wrócić do normy.

Jakie mamy korzyści z takiego oszukiwania? Moim zdaniem największą zaletą takiego dnia jest to, że jemy to na co mamy ochotę. Podczas diety często mamy ochotę na różne niezdrowe rzeczy, którym mimo wszystko sobie odmawiamy, po to był ładnie wyglądać. Taki jeden dzień nie dość, że spełni nasze wszystkie zachcianki, to jeszcze dodatkowo napełni nas energią. Dodatkową zaletą takiego oszukiwania jest przyspieszenie naszego metabolizmu. Dzieje się tak przez to, że nagle dostarczamy naszemu organizmowi wiele, wiele kalorii, które on chce jak najszybciej 'przetworzyć'. Tak więc zamiast dodatkowo zaciskać pasa podczas zastoju wagi, lepiej odrobinę wyluzować i pozwolić sobie na jakąś przyjemność :)

Sama od czasu do czasu oszukuję. Nie robię tego zbyt często, ani też w jakiś regularnych odstępach czasu. Mam wrażenie, że to się po prostu czuje kiedy zrobić taki dzień i jeśli mam ochotę odrobinę po grzeszyć, to nie powstrzymuję się za bardzo :) Co prawda w dniu oszukiwania jaki i dwa dni po nim, mój brzuch nie wygląda tak jak podczas zdrowego jedzenia, ale jest to dla mnie pewnego rodzaju przypomnienie o tym, jak będę wyglądać gdy będę się tak odżywiać częściej!
A Wy jak tam? Cheatujecie czasem? Pamiętajcie tylko, aby z takiego dnia nie zrobił się tydzień lub miesiąc! Wtedy na pewno zauważycie dodatkowe centymetry w obwodzie!

6 komentarzy:

  1. Ależ mam ochotę na sałatkę!:O :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja tutaj o grzeszkach, a Ty o sałatce! ;D
      podziwiam za wytrwałość! :D

      Usuń
  2. ustanowiłam sobie kilka oszukanych dni w roku jak np. urodziny, imieniny, święta oczywiście ;) podczas reszty roku trzymam się diety całkowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię sobie czasem poczytać, o zdrowym trybie życia i ćwiczeniach. Więc chętnie będę tu zaglądała częściej :) Mimo, że obecnie zaprzestałam ćwiczeń i diety (która i tak kiepsko mi szła) z racji ciąży, zbieram motywację, żeby po urodzeniu dzidziusia, zabrać się ze siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dopuszczam jakieś odstępstwa jedynie w święta i urodziny.

    OdpowiedzUsuń
  5. na studiach moja prof z dietetyki zawsze powtarzala ze zjedzona czekolada raz na jakis czas jest wskazana... i nie powinno miec sie z tego powodu wyrzutow sumienia. raz na jakis czas warto organizmowi pozwolic na to co lubi :) i zapomniec o kontroli ;). jednak najlepiej aby byla to jedna rzecz w ciagu dnia a nie przez caly dzien

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...