czwartek, 31 października 2013

Co nieco o zielonej herbacie

Wiele z Nas pije zieloną herbatę bo jest zdrowa i odchudza, ale czy wiesz, że ten napój posiada wiele, wiele innych właściwości?

Na początku warto może wspomnieć, że zielona herbata powstaje poprzez suszenie świeżo zebranych liści herbaty, z pominięciem procesu fermentacyjnego. Zieloną herbatę powinno się parzyć wodą która ma nie więcej niż 90 stopni (ok 3-4 minuty od jej zagotowania), przez około 3 minuty. Tak zaparzona herbata będzie miała właściwości pobudzające, które świetnie nas orzeźwią. Zieloną herbatę możemy parzyć nawet trzykrotnie i za każdym razem możemy uzyskać inny aromat.

Właściwości zielonej herbaty, o których często się nie wspomina:

 - zwiększa spalanie tkanki tłuszczowej podczas spoczynku nawet do 17%!!!
 - wspomaga usuwanie efektów picia alkoholu, wspomaga wydzielanie toksyn z organizmu
 - świetnie zaspokaja pragnienie
 - hamuje rozwój bakterii w układzie pokarmowym
 - zawiera garbniki, które zapobiegają nowotworom
 - chroni przed chorobami układu krążenia

Ja piję zieloną herbatę marki Big-Active i to jeszcze na długo przed otrzymaniem paczuszki od tej firmy ;) 
Moim ulubieńcem jest ta z dodatkiem pigwy, ale lubię też tą z cytryną. Zieloną herbatę z pigwą polecam szczególnie teraz, w okresie jesienno-zimowym, bo pigwa dodatkowo wspomaga naszą odporność. Od dawna preferuję herbatę zieloną, która jak dla mnie ma o wiele lepszy i delikatniejszy smak niż herbata czarna. 
Gdy tylko robi się zimno kubek ciepłej herbaty towarzyszy mi niemal bez przerwy, a zieloną zabieram nawet na uczelnię! Jako, że lubię też ciągle próbować nowości ponawiam pytania, czy macie jakiś smak warty polecenia? 

wtorek, 29 października 2013

Otyłość - vademecum

Dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami całkiem ciekawą stroną o odchudzaniu, otyłości i przeróżnymi wskazówkami dotyczącymi diety. Otyłosc-Vademecum, bo to o tej stronie mowa, jest o tyle ciekawa, że nie jest prowadzona i pisana przez jednego autora, tylko stanowi zbiór linków z wielu, wielu stron. Codziennie wrzucane jest kilkanaście nowych artykułów, jak dla mnie jest to prawdziwa kopalnia wiedzy!
Co więcej, dziś ukazał tam się także mój wpis!  Serdecznie dziękuję administratorowi strony za docenienie mojej pracy w prowadzenie bloga, a Was zapraszam do lektury, bo jest naprawdę co poczytać! 

niedziela, 27 października 2013

Poranna joga

Poranki zwykle wyglądają u mnie leniwie. Zazwyczaj spędzam je z kubkiem kawy, przeglądając wiadomości, maila, a także nowe wpisy i komentarze na blogach. Dlatego dzisiaj, gdy bez pomocy budzika obudziłam się tuż po ósmej i do tego pełna energii, postanowiłam nie tracić ani minuty na leniuchowanie w łóżku. Od dawna czekałam na taki dzień, by móc rano poćwiczyć, bez obawy że spóźnię się na zajęcia.
Ćwiczyłam powoli, bez pośpiechu, wytrzymując w jednej pozycji co najmniej 30 sekund. Bardzo lubię się rozciągać, a taka dawka ćwiczeń z rana pobudziła mnie bardziej niż poranna kawa. Wykonując ćwiczenia robiłam większość pozycji z poniższych obrazków, mam nadzieję, że Wam też się spodobają!
W ostatnich dniach musiałam ogarnąć kilka rzeczy na uczelnię, więc dzisiejszy dzień przeznaczam na relaks.
Miłej niedzieli!



piątek, 25 października 2013

Oszukiwanie w diecie

Wczoraj był dzień w którym całkowicie odpuściłam sobie dietę i ćwiczenia. Co prawda wsmarowałam w pośladki balsam ujędrniający, ale wątpię by pomógł ;)
Od czasu do czasu lubię zrobić sobie taki luźny dzień, po to by odpocząć od tych wszystkich zasad i wyrzeczeń. I choć lubię zdrowo jeść i nie kosztuje mnie to jakiś specjalnych wysiłków, nie ukrywam, że czasem ciągnie mnie do niezdrowego jedzenia, o tak, ono jest pyszne! 

Cheat day, bo to właśnie o nim mowa, jest właśnie dniem całkowitego zapomnienia. W tym dniu możemy bez wyrzutów sumienia zapomnieć o diecie i zjeść wszystko na co mamy ochotę. Najważniejszą i w sumie jedyną chyba zasadą takiego dnia jest to, że absolutnie musi się on zakończyć po jednym dniu! Niestety często jest tak, że jak już zaczniemy jeść, to trudno się zatrzymać. Takie oszukiwanie jest więc tylko dla osób, które potrafią się kontrolować, bo w przeciwnym wypadku możemy sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc. Łagodniejszą odmianą jest cheat meal, czyli jeden 'grzeszny' posiłek w ciągu tygodnia. Po jednym posiłku zdecydowanie łatwiej wrócić na zdrowy tor, niż po całym dniu zajadania. Jeden dzień czy też posiłek, w którym odstępujemy od diety nie sprawi, że od razu przytyjemy Owszem przybierzemy na wadze, ale od razu w boczki nam nie pójdzie. Gdy po takim dniu wrócimy do zdrowego jedzenia waga w krótkim czasie powinna wrócić do normy.

Jakie mamy korzyści z takiego oszukiwania? Moim zdaniem największą zaletą takiego dnia jest to, że jemy to na co mamy ochotę. Podczas diety często mamy ochotę na różne niezdrowe rzeczy, którym mimo wszystko sobie odmawiamy, po to był ładnie wyglądać. Taki jeden dzień nie dość, że spełni nasze wszystkie zachcianki, to jeszcze dodatkowo napełni nas energią. Dodatkową zaletą takiego oszukiwania jest przyspieszenie naszego metabolizmu. Dzieje się tak przez to, że nagle dostarczamy naszemu organizmowi wiele, wiele kalorii, które on chce jak najszybciej 'przetworzyć'. Tak więc zamiast dodatkowo zaciskać pasa podczas zastoju wagi, lepiej odrobinę wyluzować i pozwolić sobie na jakąś przyjemność :)

Sama od czasu do czasu oszukuję. Nie robię tego zbyt często, ani też w jakiś regularnych odstępach czasu. Mam wrażenie, że to się po prostu czuje kiedy zrobić taki dzień i jeśli mam ochotę odrobinę po grzeszyć, to nie powstrzymuję się za bardzo :) Co prawda w dniu oszukiwania jaki i dwa dni po nim, mój brzuch nie wygląda tak jak podczas zdrowego jedzenia, ale jest to dla mnie pewnego rodzaju przypomnienie o tym, jak będę wyglądać gdy będę się tak odżywiać częściej!
A Wy jak tam? Cheatujecie czasem? Pamiętajcie tylko, aby z takiego dnia nie zrobił się tydzień lub miesiąc! Wtedy na pewno zauważycie dodatkowe centymetry w obwodzie!

środa, 23 października 2013

Ogarnij się! Masz jeszcze 10 tygodni!


Pamiętacie jeszcze swoje postanowienia, które na początku tego roku założyłaś, że zrealizujesz? 
Schudnę, będę więcej czytać, poświęcę więcej czasu dla siebie... 
Tyle ich było, ale prawdopodobnie poszły już dawno dawno w niepamięć. Często jest tak, że przy różnych długookresowych celach tracimy motywację lub po prostu o nich zapominamy. Najłatwiej je zrealizować jeśli spiszemy je na liście, którą będziemy trzymać w jednym miejscu i dość często do niej zaglądać. Jednak jeśli te postanowienia dawno rzuciłaś gdzieś z ciemne zakamarki pamięci teraz masz jeszcze mnóstwo czasu, aby nadrobić zaległości! 
Do końca tego roku zostało nam 10 tygodni, a to tak na prawdę jeszcze bardzo dużo czasu! Jeśli chcesz schudnąć i olśnić znajomych piękną figurą w tą wystrzałową noc, zdecydowanie jeszcze możesz tego dokonać! Chcesz poprawić stan swojej cery? Zacznij większą uwagę przywiązywać do tego co jesz i zadbaj o odpowiednią pielęgnację. 10 tygodni to też dobry okres czasu na poprawienie kondycji swoich włosów, przeczytanie kilku książek, wypróbowaniu kilku nowych przepisów czy też odnowienie dawnych przyjaźni. Jesienne wieczory sprzyjają też nauce nowych umiejętności czy języków, a także przeprowadzeniu małego remontu w pokoju. Jeszcze możesz tyle zmienić, nie poddawaj się!

Ja swoją własną listę też stworzyłam, składa się z często powtarzanych banałów, ale czasami o banałach najczęściej się zapomina. Lubię zapisywać takie małe sprawy, bo ich realizacja często potrafi poprawić humor!

Moja lista:

 - osiągnąć wagę 54kg i utrzymać ją (aktualnie 55,5 - 56)
 - zwracać więcej uwagi na to co jem
 - więcej uwagi poświęcić studiom 
 - zaoszczędzić trochę pieniędzy!
 - pójść na łyżwy

 - przeczytać co najmniej 3 książki

A Ty co chcesz jeszcze zrealizować w tym roku?

niedziela, 20 października 2013

Co jeść by przyspieszyć metabolizm?


widzę, że nadal tłumnie sprawdzacie jak podkręcić swój metabolizm, cóż się dziwić, to, że idzie jesień nie oznacza, że mamy obrosnąć dodatkową warstwą tłuszczyku, o nie!
co prawda, samo jedzenie smakołyków, które przyspieszą naszą przemianę materii nie sprawi, że nagle zrzucimy całą oponkę z brzucha, ale gdy połączymy to z regularnymi ćwiczeniami, możemy zobaczyć szybką poprawę naszej sylwetki! 

więcej trików dotyczących podkręcania metabolizmu znajdziecie w tym wpisie :)
a teraz ruszcie tyłki, jest taka ładna pogoda! ♥

środa, 16 października 2013

Zdjęciowe inspiracje na zdrowe przekąski

Dziś inspirujący post z pomysłami na lekkie przekąski.
Ja zwykle na uczelnię zabieram ze sobą jogurt naturalny i saszetkę muesli lub też mały pojemnik wypełniony soczystymi i kolorowymi owocami. Uwielbiam takie lekkie posiłki!
A Ty co zabierasz ze sobą na drugie śniadanie? 













poniedziałek, 14 października 2013

Czy warto ważyć się codziennie?

Często mamy tak, że podczas odchudzania ważymy się codzienne, a nawet kilka razy dziennie. Sama tak wiele razy robiłam i niestety nie zawsze było to dobrym rozwiązaniem. Prawda jest taka, że z dnia nadzień nasza waga może się różnić aż o dwa kilogramy i jest to całkowicie normalne, a już na pewno kilka dziesiątych kilograma więcej nie oznacza, że przytyłyśmy!
Takie wahania wagi zależą od ilości spożytego jedzenia, ilości wody, którą zatrzymał nasz organizm, a także od naszego cyklu menstruacyjnego, więc nie powinnyśmy naszej diety i intensywności ćwiczeń uzależniać tylko i wyłącznie od dzisiejszego wskazania wagi.
Optymalnym wyjściem jest ważenia się co tydzień, najlepiej rano, przed pierwszym posiłkiem, szczególnie w fazie chudnięcia. Wyniki możemy sobie gdzieś zapisywać, aby móc je porównywać i na tej podstawie zaostrzyć lub utrzymać dietę czy też dołożyć trochę ćwiczeń. 

Najkorzystniejsze jednak jest chyba posługiwanie się centymetrem i mierzenie obwodów poszczególnych partii ciała. W ten sposób najszybciej dostrzeżemy wizualne efekty naszego wysiłku, ponieważ czasem waga może nas trochę oszukiwać. Jeśli łączysz zdrową i zbilansowaną dietę z ćwiczeniami to jednocześnie spalasz tłuszczyk i budujesz mięśnie, więc pomimo włożonego wysiłku waga może spadać wolniej niż to sobie założyłaś, co może Cię zniechęcić, a tego nie chcemy! 
Pamiętaj: jeden kilogram mięśni zajmuje trzy razy mniej miejsca niż jeden kilogram tkanki tłuszczowej!
Tak więc pomimo małej zmiany na wadze, Twoje ciało może wyglądać o niebo lepiej niż przed tym, jak zaczęłaś o nie dbać :)

piątek, 11 października 2013

Niezawodny sposób na schudnięcie!

Może niektóre z Was wchodząc tu, liczą na to że przedstawię Wam jakąś rewolucyjną metodę, która pozwoli zrzucić cały ten niepotrzebny tłuszczyk w ciągu 3dni i zapewni nam piękne ciało na kolejne 10lat. Niestety kochane ja uważam, że jest to zupełnie nie możliwe. Ten tłuszczyk nie pojawił się w ciągu trzech dni, więc nie zniknie też w ciągu kolejnych trzech!
W dobie Internetu, telewizji i reklam często zapominamy o dawnych sprawdzonych sposobach licząc na cud rozwiązanie, które sprawi, że w prosty sposób będziemy szczupłe i piękne. Owszem, są środki, które mogą nam pomóc w walce z kilogramami czy pomarańczową skórką, ale największe znaczenia ma nasza ciężka praca!

Dlatego pragnę Wam przypomnieć o sposobie niezawodnym. Jak wskazują badania Amerykańskich naukowców, każda z Was która sumiennie będzie stosowała się do założeń tego planu odniesie stu procentowy sukces! Co to jest za sposób? 


DIETA + ĆWICZENIA AEROBOWE = SZCZUPŁE CIAŁO

Przede wszystkim do schudnięcia potrzebny jest deficyt kaloryczny. Deficyt kaloryczny to po prostu większa liczba kcal spalanych niż spożywanych. Nie znaczy to, że masz nie jeść nic i ćwiczyć jak szalona! Nawet śpiąc spalamy kalorie, bo nasz organizm potrzebuje ich do podtrzymywania pracy organów. Dlatego też jedząc 1800kcal dziennie i ćwicząc przez godzinę jesteśmy w stanie gubić centymetry.

Są dwa sposoby na stworzenie deficytu kalorycznego: spożywać mniej kalorii lub ćwiczyć więcej/dłużej/intensywnej. Najlepiej w spalaniu kalorii sprawdzają się ćwiczenia aerobowe, czyli bieganie, rower, aerobik. Jeśli chodzi o jedzenie to absolutnie nie powinniśmy rezygnować z posiłków. Powinniśmy jeść 5 posiłków o regularnych porach, z dużą ilością warzyw i owoców, ale nie możemy też zapominać o mięsie!


Najefektywniej będziemy chudnąć, gdy połączymy te dwie metody, czyli jemy zdrowo i więcej ćwiczymy. Nie powinniśmy też w sposób drastyczny zmniejszać ilości kalorii, bo wtedy nasz organizm wejdzie w stan oszczędzania energii, a my będziemy ospali, bez sił na ćwiczenia. Pamiętajmy, że najzdrowiej i najefektywniej jest chudnąć 1kg na tydzień podczas zdrowej i zbilansowanej diety. Wtedy nasze ciało ma czas na zmiany i łatwiej będzie nam utrzymać wagę.


Wiem, że pewnie są to zasady często słyszane, jednak między teorią, a praktyką jest ogromna droga do przebycia! Jest to dosłownie krótkie przypomnienie, bo o odchudzaniu można pisać wiele. To co napisałam powyżej jest absolutnym minimum, takimi podstawami zdrowego odchudzania. Niestety dzisiaj często widzimy reklamy środków, które pomogą nam magicznie stracić na wadze. Są to jednak tylko suplementy, których zadaniem jest wspomożenie naszego odchudzania, a nie wykonanie całej pracy za nas!

Dlatego też trzymajcie dietę i ćwiczcie! 
Do zobaczenia niebawem!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...