niedziela, 1 września 2013

TRZYMAJ DIETĘ! część 9: jak zachować szczupłą sylwetkę?

TRZYMAJ DIETĘ!
część 9: jak zachować szczupłą sylwetkę?

Każda z nas, która próbowała się już kiedyś odchudzać wie, że nie sztuką jest samo schudnięcie, lecz prawdziwym wyzwaniem jest to by tę naszą wymarzoną sylwetkę utrzymać. Często jest tak, że te ciężko zrzucone kilogramy po pewnym czasie, prędzej czy później, do nas wracają. Czasem lądujemy w punkcie wyjścia, czasem wracają nie wszystkie, a czasami też przybywa nam kilogramów nawet z nawiązką. I tu znów powtórzę, że każda z nas jest inna i że trudno tak naprawdę przewidzieć jak zachowa się nasze ciało, lecz wniosek możemy wysunąć jeden, ogólny - utrzymanie pięknej, szczupłej sylwetki jest cholernie trudne. 

Tak naprawdę istnieje tylko jeden klucz do sukcesu. Nie możemy wrócić do dawnych nawyków. 
Gdy się odchudzamy to nieustannie się pilnujemy. Planujemy zdrowe posiłki, robimy rozpiskę ćwiczeń, często też oczekujemy od najbliższych, żeby nie wystawiali nas na pokuszenie, no bo przecież jesteśmy na diecie. Błędem jest to, że traktujemy odchudzanie jako pewnie stan czy też okres czasu, który kiedyś tam się skończy i później wszystko wróci do normy. Zamiast wprowadzać zdrowe nawyki żywieniowe, przechodzimy na diety pełne wyrzeczeń, by później gdy tylko osiągniemy wymarzoną wagę sięgnąć po czekoladę. 

Trik 1: zdrowe nawyki, zdrowe nawyki, zdrowe nawyki
czyli przypominam i powtarzam, powtarzam po raz setny. Nie ma lepszego sposobu na szczupłą sylwetkę, jak wprowadzenie w codzienny jadłospis zdrowych potraw i dużej ilości warzyw. Zdrowo jesz - zdrowo wyglądasz. I nie ma tu nic do tłumaczenia, nie trzeba wyszukanych argumentów. Pięknej sylwetki nie utrzymasz na fast-foodach i kiedyś w końcu odbije się to na naszym wyglądzie

Trik 2: naucz się kontrolować się wielkość zjadanych porcji
i tu jest wiele do nauki! No bo ile razy jest tak, że już jesteśmy syte, ale nie najedzone? Pomimo, że czujemy się pełne, sięgamy po jeszcze, bo nam smakuje i mamy na to ochotę? Kontroli nie nauczymy się w ciągu dwóch dni. Ja zawsze mam z tym ogromy problem. Niemniej bez tego ani rusz, więc powinnyśmy starać się podczas każdego posiłku i nie poddawać przy pierwszych porażkach. Jeśli po skończonym posiłku nadal będziesz głodna, możesz wziąć małą dokładkę, pamiętaj jednak by nie przesadzić!

Trik 3: absolutny brak podjadania!
żadne podjadanie nie jest bezkarne. Zwykle nie zdajemy sobie sprawy jak wiele podjadamy w ciągu całego dnia. Tu kawałek, tam mały kęs i tylko dwie kostki czekolady, a kalorie cały czas się naliczają i obwód bioder zwiększa.

Trik 4: nie porzucaj aktywności fizycznej
często odchudzając się ćwiczymy po to by zobaczyć szybszy efekt i szybciej osiągnąć cel. Gdy już to zrobimy, tracimy motywację do ćwiczeń i idą one w zapomnienie. Sekretem szczupłej sylwetki jest to by aktywność była dla nas codziennością, sposobem na spędzenie wolnego czasu. Ma przynosić radość, dlatego też niezwykle ważny jest wybór odpowiedniej dyscypliny. Nie bój się eksperymentować, a w końcu znajdziesz taką, która na prawdę Ci się spodoba. Warto też od czasu do czasu znaleźć chwilę na ćwiczenia siłowe - to one sprawiają, że nasz skóra jest jędrna i napięta. 

Trik 5: nie przestawaj się motywować
osiągnęłaś swój wymarzony cel! jesteś piękna, Twoje ciało jest piękne! nie trać motywacji do ćwiczeń! nie jedz codziennie pizzy! teraz możesz nosić te wszystkie piękne ubrania, możesz motywować innych do osiągania ich celów, nie osiadaj na laurach! ważne jest to, aby po pewnym czasie nie zacząć zajadać nudy i nie zadawać sobie pytań 'w sumie to po co mi to?'

Nie oszukujmy się, utrzymanie pięknej sylwetki to duże wyzwanie i również wymaga od nas wyrzeczeń, podobnie jak proces samego odchudzania. Ważne jest, aby zmienić swój styl życia na zdrowszy i lepszy, a wtedy wcale nie będziemy czuły wyrzeczeń jakich musimy dokonać. Prawdą jest, że podjadanie i wielkość porcji musimy stale kontrolować, jednak aktywność i zdrowe jedzenie możemy wprowadzić do naszej codzienności tak, że nawet nie będziemy odczuwały, że to jakieś wyrzeczenie. I choć na początku może nam się wydawać to trudne, pomyśl co jest lepsze: popołudnie spędzone na kanapie czy piękne uniesione pośladki? 

14 komentarzy:

  1. Nad tym "Trickiem numer 2" to ja też muszę często pracować ;-) Bardzo fajnie wszystko opisałaś.

    ♥ http://tynafitprojekt.blogspot.co.uk/ ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bardzo lubię motywacje i muszę się motywować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. cenne porady :) niestety z prowadzeniem ich w zycie bywa czasem ciezko...

    OdpowiedzUsuń
  4. W ogóle ta dziewczyna na samej górze i na samym dole jest niezwykle zgrabna.
    Podobają mi się twoje triki!! Sama się do nich stosuję, ale zimą będzie ciężej :P to dopiero będzie wyzwanie :-) wytrwać zimą:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. kompletnie zapomniałam o tym wszystkim.. dzięki za przypomnienie! będę sie starać :)

    staram się wrócić do Was i treningów, ale potrzebuje wsparcia! oczywiście to samo chce Wam dać! dlatego założyłam stronę mojego bloga na facebooku: www.facebook.com/healthyliffe
    tam będę starała się być z Wami jak najczęściej, bądźcie więc i Wy ze mną. razem możemy więcej <3

    OdpowiedzUsuń
  6. ja właśnie odchudzam się po takim niefajnym efekcie jojo, który zaliczyłam po jakichś 3 latach trzymania wagi w okolicach 53 kilo. a potem koniec studiów, zmiana trybu życia i nagle powoli zaczęłam tyć :/ najgorzej że kiedy czyta się takie rady, wydają się oczywiste. gorzej dzień po dniu, systematycznie, niezależnie od dnia wprowadzać je w życie, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda! są takie dni, w których przychodzi nam to z łatwością, ale są też takie kiedy choć chcemy - nie wychodzi. ważne jest aby się nie poddawać! mam nadzieję, że uda Ci się wrócić do wymarzonej wagi :)

      Usuń
  7. Uwielbiam twoje wpisy z tej serii. Wszystkie rady staram się stosować i powoli widzę efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo! cieszę się że pomagam :)

      Usuń
  8. Mi szło całkiem fajnie, byłam z siebie taka dumna,a dzisiaj przyszły ,,te dni'', do tego ta pogoda i nie dość,że wpakowałam 3 kawałki ciasta,to jeszcze nie mogłam się zmusić do ćwiczeń...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...