wtorek, 3 września 2013

Co mi daje aktywność fizyczna?

Jak widzice wygląd bloga znów się zmienił, miałyście rację tamten szablon był zbyt ciemny i ponury. To, że idzie jesień nie powinno oznaczać, że mamy popadać w depresję! Jako, że blog ma dawać energię i motywować do działania, tym razem jest w soczystych barwach, mam nadzieję, że Ci się podoba! 

Jakiś czas temu zostałam zaproszona przez Mary Emily  
do wzięcia udziału w akcji 'Co mi daje sport?'. Oczywiście chętnie biorę w niej udział, tak jak i z resztą kilka innych bloggerek. Jest to dla mnie pewnego rodzaju wyróżnienie, serdecznie dziękuję za zaproszenie!

Tak jak już nie raz pisałam na blogu - ćwiczę bo lubię. Nigdy nie potrafiłam się trzymać wyznaczonego planu, często nawet dłuższe wyzwania mnie nudziły. Możecie nazwać mnie leniem, ale nie potrafię zmusić się do ćwiczeń. Lubię ruch, lubię aktywnie spędzać czas, ale jak nie mam ochoty się poruszać to nic mnie nie ściągnie z kanapy. 
Mimo to, gdy porównuję się z dziewczynami w moim wieku ruszam się bardzo, dla wielu z nich jedynym rodzajem sportu jest wf w szkole lub bieg na autobus. Ja ćwiczę, bo lubię, a co mi to daje? Wiele radości! 

Gdy zadałam sobie pytanie 'co mi daje aktywność fizyczna?' to właśnie radość była pierwszym skojarzeniem. I nie chodzi mi tu typowo o sport, bo sport rozumiem jako kontretne dyscypliny, a przecież ruszać możemy się o wiele więcej! Nie musimy sie katować treningami, aby mieć piękne ciało. Musimy być aktywni!

Aktywność fizyczna daje mi radość. Śmieję się gdy próbuję grać w tenisa, ale mi nie wychodzi, śmieję się na rolkach z koleżanką i podczas wycieczek rowerowych z chłopakiem. Radosne okrzyki towarzyszą też na zjeżdzalniach w aquaparku i podczas gry we freesbee na plaży. Uśmiech nie zchodzi mi z ust, gdy wracam z wieczornego biegu oraz po męczącym treningu brzucha. 
Jestem szczęśliwa, gdy widzę ubywające centymerty i przeszczęśliwa, gdy kupuję ubrania w mniejszym rozmiarze. Śmieję się w duchu, gdy widzę, że niezłe ciacho obejrzy się za mną na ulicy i śmieję się otwarcie, gdy widzę zazdrosne spojrzenia innych dziewczyn. 
Naprawdę, nic mnie tak nie uszczęśliwia jak fakt, że to właśnie dzięki różnym rodzajom aktywności moje ciało zaczyna mi się podobać, a także zaczyna podobać się innym! 
 Żyj aktywnie! 

14 komentarzy:

  1. ja jeszcze nie doszłam do etapu radości podczas aktywności fizycznej - pewnie dlatego że nigdy nie byłam na tyle wytrwała żeby dojśc do jakichś wizualnych efektów :) ale bardzo chciałabym odczuwać spontaniczną radość z wieczornego treningu albo chociaż wycieczki rowerowej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno dojdziesz do tego etapu! potrzeba tylko odrobiny cierpliwości :)
      trzymam kciuki i życzę powodzenia! :)

      Usuń
  2. zdecydowanie radość, satysfakcję po i pewnego rodzaju wolność :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie lepiej! Akcja ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo najważniejsze, żeby to co robimy, sprawiało nam przyjemność! :) Nowy wygląd jest cudowny! Idealny na ponurą jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zmienila sie szata graficzna? :) ładnie ! bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, stwierdziłam, że nadszedł czas na małe zmiany :)
      dziękuję! :)

      Usuń
  6. Ogrom endorfin, zadowolenie z siebie, satysfakcja i uśmiech! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładnie napisane, będę to sobie czytała,kiedy nie znajdę motywacji do ćwiczeń...

    OdpowiedzUsuń
  8. Każda z nas powinna sobie zadawać to pytanie co jakiś czas żeby utrzymywać swoją motywację :) Ja również czerpię radość i energię z aktywności<3 Po prostu żyję się lepiej kiedy zaczełam osiągać swoje fitnessowe cele :D ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne odświeżenie bloga ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. rewelacyjne fotki :) Fit para to jest idealne połączenie! zapraszam na wyzwanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest to chyba moje ulubione zdjęcie motywacyjne ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...