sobota, 28 września 2013

Jesienne smakowanie, czyli paczka od Herbapolu

Tak jak wczoraj pisałam, powrót do zimnej Polski umiliła mi mała paczka, którą otrzymałam od Herbapolu. Małe, niepozorne pudełko skrywało w sobie cztery produkty marki Big-Active, a także próbkę mieszanki herbat ze sklepu smacznaherbata. Ten upominek niesamowicie mnie ucieszył i jednocześnie poprawił wizję nadchodzącej jesieni. Wcześniej miałam możliwość wypróbowania tylko niektórych produktów Big-Active i szczerze mówiąc żaden mnie nie zawiódł, dlatego też z ogromną chęcią wypróbuję nowych smaków! 
Jak pewnie wielu z Was, mnie jesień kojarzy się z siedzeniem pod kocem z kubkiem ciepłej herbaty, który ogrzewa moje dłonie. Do tego przyjemny serial lub ciekawa książka, a hulający na zewnątrz wiatr i deszcz przestają mieć znaczenie. 
Serdecznie więc dziękuję Herbapolowi za umilenie mi tej ponurej pory roku!

piątek, 27 września 2013

Wróciłam!

Teneryfa to przepiękne miejsce! Nasz hotel mieścił się na północy wyspy, w miejscowości Puerto de la Cruz, która jak dla mnie była typowym miasteczkiem z tych wszystkich ładnych obrazków. Romantyczne uliczki, mnóstwo kolorowych kwiatów i jednoczesny widok oceanu i wysokich gór zachwycał. Choć przed wylotem naczytałam się mnóstwo wypowiedzi o tym, że pogoda na północy wyspy lubi płatać figle, powróciłam do Polski z piękną opalenizną. Oby została ze mną jak najdłużej!
Co prawda z niechęcią wracałam do domu, powrót ten został jednak umilony przez paczuszkę, która tu na mnie czekała. W środku wypełniona jest samymi przysmakami, ale więcej powiem Wam jak już zrobię jej zdjęcia!
Tak więc zapraszam, zajrzyj tu jeszcze, tym bardziej, że przygotuję też małą fotorelację z tej pięknej, ciepłej wyspy!

poniedziałek, 16 września 2013


Ostatnie dni były dla mnie całkiem zabiegane. Muszę załatwić jeszcze kilka spraw przed powrotem na studia, były też spotkania z dawnymi znajomymi i odrobina czasu tylko dla mnie. No ale co najważniejsze, w końcu zarezerwowaliśmy nasze nieco spóźnione wakacje i w ten oto sposób w czwartek wylatuję na Teneryfę!! ♥
Mam nadzieję, ze pogoda dopisze i po powrocie będę mogła pochwalić się piękną opalenizną!

Tymczasem przedstawię Wam moje ostatnie odkrycie, czyli herbatę grejpfrutową! Moja jest firmy Bioaktive i ma pyszny aromatyczny zapach, który kojarzy mi się z latem! Dodatkowo wzbogacona L-karnityną wspomaga odchudzanie. Jak dla mnie idealna na wczesną jesień jeśli chcemy jeszcze zatrzymać odrobinę lata.
Macie jakieś herbatki warte polecenia? 
Uwielbiam próbować nowości, szczególnie teraz zimą, gdy przyda się trochę dodatkowego ciepełka!

środa, 11 września 2013

Psychologia zdrowego stylu życia



Często mówiąc o odchudzaniu skupiamy się na zmianach jakie zachodzą w naszym wyglądzie, o utraconych kilogramach i centymetrach oraz pewności siebie, którą nagle zyskaliśmy. I z własnego doświadczenia wiem, że te rzeczy dają nam ogromnego kopa motywacyjnego, sprawiąją, że wiemy, że nasz wysiłek się opłacił i wylane poty nie poszły na marne. 

Według mnie o wiele ważniejsze są zmiany jakie zachodzą w naszej psychice. Owszem, możemy przejść na dietę cud, schudnąć 15kg, pięknie zaprezentować się na weselu/plaży czy też pierwszych dniach w nowej szkole, ale uważam, że bez zmian w psychice prędzej czy później kilogramy mogą do nas wrócić. Czy tego chcemy czy nie.


Jeszcze kilka lat temu, gdy chciałam schudnąć stosowałam jedną prostą zasadę - jedz mniej, jeszcze mniej, jak najmniej. Wierzcie mi wiele mi to nie dało. Teraz wszystko wygląda całkiem inaczej, a wszystko zaczyna się właśnie od psychiki. To w niej muszą zajść pewne zmiany, musisz 'zatrybić' o co w tym wszystkim chodzi. 

Tak właśnie było u mnie, powoli zrozumiałam, że przecież nie mogę być całe życie na diecie, nie mogę żyć pośród samych wyrzeczeń i katować się treningami. Aby być pięknym i szczupłym musisz zmienić swoje nawyki, bez tego ani rusz. Nic nie przyjdzie Ci z tego, że spalone kalorie będziesz uzupełniać fast-foodami. 

Dlatego wkroczyłam właśnie na drogę zdrowego żywienia. Zaczęłam od stopniowych zmian wprowadzanych metodą małych kroczków. Zamieniłam płatki czekoladowe na pełnoziarniste muesli z owocami, ryż biały na brązowy i całkowcie zrezygnowałam z jasnego pieczywa. Jem mnóstwo warzyw i owoców, sałatek i surówek, a w mojej głowie słyszę mniam! Po pewnym czasie mój organizm sam zaczął domagać się takiego zdrowego jedzenia, a zamiast ochoty na hamburgery mam ochotę na grillowanego kurczaka z sałatką.

Podobnie było z aktywnością fizyczną. Na pierwszych kilka biegów poszłam, bo są najlepsze w spalaniu tłuszczyku, ale po pewnym czasie nie mogłam doczekać się tych wieczornych wyjść, które świetnie mnie odprężają i napełniają pozytywną energią. Zaczęłam odkrywać nowe rodzaje aktywności, a nawet zaczęłam uczyć się gry w tenisa, o którym marzyłam chyba od gimnazjum! A to wszystko po prostu z ciekawości czy też dla zabicia czasu.


Tak na prawdę chyba dopiero zaproszenie do tej akcji przez Nebeską uświadomiło mi jak wiele zmieniło się w mojej głowie i że teraz wiele rzeczy postrzegam całkiem inaczej. Przyznam się, że w gimnazjum i liceum nieznosiłam wf'u, tylko nie bijcie! Teraz sama chętnie ruszam się, bo po prostu mam ochotę. Jem zdrowo i czerpię z tego przyjemność, bo takie jedzenie też może być przepyszne. I te właśnie zmiany uważam za najważniejsze. Pewność siebie, otwartość czy wiara we własne możliwości też oczywiście są ważne, uważam je jednak jako dodatkowy zysk, w końcu one są efektem zdrowego stylu życia.

wtorek, 10 września 2013

Paczuszka od Sensilive



Za oknami widzać już pierwsze oznaki jesieni, temperatury mamy coraz niższe, więc trzeba zadbać o swoją odporność! Dlatego też paczuszka, którą otrzymałam wczoraj od Sensilive bardzo mnie ucieszyła. Małe zielone pudełeczko, a w nim bardzo ładnie zapakowane mleczko pszczele - czyli to co z ula najlepsze.

Mleczko pszczele wzmacnia system odpornościowy i zwiększa wydajność organizmu. Jest bogate w składniki odżywcze, które wzmacniają i pobudzają ciało oraz pomagają mu przezwyciężyć zmęczenie i stres. Ponadto mleczko reguluje metabolizm i przyspiesza procesy regeneracyjne. Więcej o jego właściwościach możecie przeczytać na tej stronie.


Dziś był pierwszy dzień testowania, mleczko ma delikatny słodko-kwaśny smak, trudny do opisania. Ja jednak wolę wypić je rozmieszane w kubku ciepłego mleka. Na więcej wrażeń zapraszam za 10dni!

 

poniedziałek, 9 września 2013

Prague Photo Diary

Jak już wcześniej pisałam, Praga okazała się przepięknym miastem. Dwa dni, które w niej spędziłam, to zdecydowanie zbyt krótki czas, by zajrzeć choć w połowę ślicznych zakątków które się w niej znajdują, a znajduje się ich w tym mieście naprawdę wiele.
Chciałabym tam jeszcze wrócić, tym razem na własną rękę i móc po prostu pospacerować po tych uroczych uliczkach, którymi Praga wita nas na każdym kroku.

niedziela, 8 września 2013

TRZYMAJ DIETĘ! część 10 - podsumowanie


Już wróciłam z Pragi, przepiękne miasto! ♥
Na pewno pokażę Wam tu jakieś fotki, jednak dziś mam dla Was ostatni już post z serii TRZYMAJ DIETĘ! Krótkie podsumowanie, nic szczególnego, no i zbiór linków dla śpioszków, którzy przespali jakiś wpis ;)

Moim zdaniem cała seria poruszała najważniejsze zagadnienia związane z odchudzaniem i zachowaniem pięknej sylwetki. Oczywiście mogłabym ją pisać i pisać, dobijając nawet do setnej części, bo informacji i wskazówek odnośnie zdrowego odżywiania jest na prawdę mnóstwo. Wolę jednak, aby skupiała się na tym co ważne, była taką podstawową lekturą dla każdego, kto chce odmienić swoje ciało.


W ramach serii ukazało się 9 wpisów, razem z tym podsumowującym jest ich 10. Każdy poruszał trochę inne zagadnienie, a ich celem było motywowanie do dążenia do pięknej sylwetki oraz przekazanie garści dość istotnych informacji, jeśli jakiś przegapiłeś to teraz możesz nadrobić!


TRZYMAJ DIETĘ! część 1
TRZYMAJ DIETĘ! część 2: jak jeść mniej?
TRZYMAJ DIETĘ! część 3: wprowadzamy zdrowe nawyki
TRZYMAJ DIETĘ! część 4: podkręcamy metabolizm
TRZYMAJ DIETĘ! część 5: błonnik - przyjaciel pięknej sylwetki
TRZYMAJ DIETĘ! część 6: kalorie - czy warto je liczyć?
TRZYMAJ DIETĘ! część 7: motywacja - co zrobić gdy jej brakuje?
TRZYMAJ DIETĘ! część 8: zdrowe przekąski
TRZYMAJ DIETĘ! część 9: jak zachować szczupłą sylwetkę

Nie martwcie się! na blogu nadal znajdziecie wpisy ze wskazówkami, wpisy o ćwiczeniach i zdrowym jedzeniu, dlatego jeśli jeszcze nie obserwujesz - zacznij!

czwartek, 5 września 2013

sightseeing

która zgarnie gdzie wybieram się na weekend?
ćwiczcie ładnie i nie podjadajcie! 
widzimy się w niedzielę!
♥♥♥

wtorek, 3 września 2013

Co mi daje aktywność fizyczna?

Jak widzice wygląd bloga znów się zmienił, miałyście rację tamten szablon był zbyt ciemny i ponury. To, że idzie jesień nie powinno oznaczać, że mamy popadać w depresję! Jako, że blog ma dawać energię i motywować do działania, tym razem jest w soczystych barwach, mam nadzieję, że Ci się podoba! 

Jakiś czas temu zostałam zaproszona przez Mary Emily  
do wzięcia udziału w akcji 'Co mi daje sport?'. Oczywiście chętnie biorę w niej udział, tak jak i z resztą kilka innych bloggerek. Jest to dla mnie pewnego rodzaju wyróżnienie, serdecznie dziękuję za zaproszenie!

Tak jak już nie raz pisałam na blogu - ćwiczę bo lubię. Nigdy nie potrafiłam się trzymać wyznaczonego planu, często nawet dłuższe wyzwania mnie nudziły. Możecie nazwać mnie leniem, ale nie potrafię zmusić się do ćwiczeń. Lubię ruch, lubię aktywnie spędzać czas, ale jak nie mam ochoty się poruszać to nic mnie nie ściągnie z kanapy. 
Mimo to, gdy porównuję się z dziewczynami w moim wieku ruszam się bardzo, dla wielu z nich jedynym rodzajem sportu jest wf w szkole lub bieg na autobus. Ja ćwiczę, bo lubię, a co mi to daje? Wiele radości! 

Gdy zadałam sobie pytanie 'co mi daje aktywność fizyczna?' to właśnie radość była pierwszym skojarzeniem. I nie chodzi mi tu typowo o sport, bo sport rozumiem jako kontretne dyscypliny, a przecież ruszać możemy się o wiele więcej! Nie musimy sie katować treningami, aby mieć piękne ciało. Musimy być aktywni!

Aktywność fizyczna daje mi radość. Śmieję się gdy próbuję grać w tenisa, ale mi nie wychodzi, śmieję się na rolkach z koleżanką i podczas wycieczek rowerowych z chłopakiem. Radosne okrzyki towarzyszą też na zjeżdzalniach w aquaparku i podczas gry we freesbee na plaży. Uśmiech nie zchodzi mi z ust, gdy wracam z wieczornego biegu oraz po męczącym treningu brzucha. 
Jestem szczęśliwa, gdy widzę ubywające centymerty i przeszczęśliwa, gdy kupuję ubrania w mniejszym rozmiarze. Śmieję się w duchu, gdy widzę, że niezłe ciacho obejrzy się za mną na ulicy i śmieję się otwarcie, gdy widzę zazdrosne spojrzenia innych dziewczyn. 
Naprawdę, nic mnie tak nie uszczęśliwia jak fakt, że to właśnie dzięki różnym rodzajom aktywności moje ciało zaczyna mi się podobać, a także zaczyna podobać się innym! 
 Żyj aktywnie! 

niedziela, 1 września 2013

TRZYMAJ DIETĘ! część 9: jak zachować szczupłą sylwetkę?

TRZYMAJ DIETĘ!
część 9: jak zachować szczupłą sylwetkę?

Każda z nas, która próbowała się już kiedyś odchudzać wie, że nie sztuką jest samo schudnięcie, lecz prawdziwym wyzwaniem jest to by tę naszą wymarzoną sylwetkę utrzymać. Często jest tak, że te ciężko zrzucone kilogramy po pewnym czasie, prędzej czy później, do nas wracają. Czasem lądujemy w punkcie wyjścia, czasem wracają nie wszystkie, a czasami też przybywa nam kilogramów nawet z nawiązką. I tu znów powtórzę, że każda z nas jest inna i że trudno tak naprawdę przewidzieć jak zachowa się nasze ciało, lecz wniosek możemy wysunąć jeden, ogólny - utrzymanie pięknej, szczupłej sylwetki jest cholernie trudne. 

Tak naprawdę istnieje tylko jeden klucz do sukcesu. Nie możemy wrócić do dawnych nawyków. 
Gdy się odchudzamy to nieustannie się pilnujemy. Planujemy zdrowe posiłki, robimy rozpiskę ćwiczeń, często też oczekujemy od najbliższych, żeby nie wystawiali nas na pokuszenie, no bo przecież jesteśmy na diecie. Błędem jest to, że traktujemy odchudzanie jako pewnie stan czy też okres czasu, który kiedyś tam się skończy i później wszystko wróci do normy. Zamiast wprowadzać zdrowe nawyki żywieniowe, przechodzimy na diety pełne wyrzeczeń, by później gdy tylko osiągniemy wymarzoną wagę sięgnąć po czekoladę. 

Trik 1: zdrowe nawyki, zdrowe nawyki, zdrowe nawyki
czyli przypominam i powtarzam, powtarzam po raz setny. Nie ma lepszego sposobu na szczupłą sylwetkę, jak wprowadzenie w codzienny jadłospis zdrowych potraw i dużej ilości warzyw. Zdrowo jesz - zdrowo wyglądasz. I nie ma tu nic do tłumaczenia, nie trzeba wyszukanych argumentów. Pięknej sylwetki nie utrzymasz na fast-foodach i kiedyś w końcu odbije się to na naszym wyglądzie

Trik 2: naucz się kontrolować się wielkość zjadanych porcji
i tu jest wiele do nauki! No bo ile razy jest tak, że już jesteśmy syte, ale nie najedzone? Pomimo, że czujemy się pełne, sięgamy po jeszcze, bo nam smakuje i mamy na to ochotę? Kontroli nie nauczymy się w ciągu dwóch dni. Ja zawsze mam z tym ogromy problem. Niemniej bez tego ani rusz, więc powinnyśmy starać się podczas każdego posiłku i nie poddawać przy pierwszych porażkach. Jeśli po skończonym posiłku nadal będziesz głodna, możesz wziąć małą dokładkę, pamiętaj jednak by nie przesadzić!

Trik 3: absolutny brak podjadania!
żadne podjadanie nie jest bezkarne. Zwykle nie zdajemy sobie sprawy jak wiele podjadamy w ciągu całego dnia. Tu kawałek, tam mały kęs i tylko dwie kostki czekolady, a kalorie cały czas się naliczają i obwód bioder zwiększa.

Trik 4: nie porzucaj aktywności fizycznej
często odchudzając się ćwiczymy po to by zobaczyć szybszy efekt i szybciej osiągnąć cel. Gdy już to zrobimy, tracimy motywację do ćwiczeń i idą one w zapomnienie. Sekretem szczupłej sylwetki jest to by aktywność była dla nas codziennością, sposobem na spędzenie wolnego czasu. Ma przynosić radość, dlatego też niezwykle ważny jest wybór odpowiedniej dyscypliny. Nie bój się eksperymentować, a w końcu znajdziesz taką, która na prawdę Ci się spodoba. Warto też od czasu do czasu znaleźć chwilę na ćwiczenia siłowe - to one sprawiają, że nasz skóra jest jędrna i napięta. 

Trik 5: nie przestawaj się motywować
osiągnęłaś swój wymarzony cel! jesteś piękna, Twoje ciało jest piękne! nie trać motywacji do ćwiczeń! nie jedz codziennie pizzy! teraz możesz nosić te wszystkie piękne ubrania, możesz motywować innych do osiągania ich celów, nie osiadaj na laurach! ważne jest to, aby po pewnym czasie nie zacząć zajadać nudy i nie zadawać sobie pytań 'w sumie to po co mi to?'

Nie oszukujmy się, utrzymanie pięknej sylwetki to duże wyzwanie i również wymaga od nas wyrzeczeń, podobnie jak proces samego odchudzania. Ważne jest, aby zmienić swój styl życia na zdrowszy i lepszy, a wtedy wcale nie będziemy czuły wyrzeczeń jakich musimy dokonać. Prawdą jest, że podjadanie i wielkość porcji musimy stale kontrolować, jednak aktywność i zdrowe jedzenie możemy wprowadzić do naszej codzienności tak, że nawet nie będziemy odczuwały, że to jakieś wyrzeczenie. I choć na początku może nam się wydawać to trudne, pomyśl co jest lepsze: popołudnie spędzone na kanapie czy piękne uniesione pośladki? 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...