niedziela, 4 sierpnia 2013

TRZYMAJ DIETĘ! część 5: Błonnik - przyjaciel pięknej sylwetki

Na samym początku chciałabym serdecznie podziękować za przemiłe komentarze pod zdjęciami we wcześniejszym poście! Bardzo mnie one podnoszą na duchu i napędzają do działania! Jednocześnie chcę podkreślić, że nie zależy mi na drastycznym chudnięciu! Pragnę delikatnie wyrzeźbić sylwetkę, wprowadzić kilka zmian w dotychczasowym odżywianiu i tym samym zrzucić dosłownie kilka kilogramów, ale nic więcej. Jeszcze rok temu ważyłam prawie 5kg mniej, przez co teraz wydaję się sama sobie o wiele 'większa'.

Tymczasem zapraszam na post z dietetycznej serii, miłego czytania!



TRZYMAJ DIETĘ! 
część 5: Błonnik - przyjaciel pięknej sylwetki


Błonnik jest niezbędnym elementem codziennej diety, jeśli chcemy zachować szczupłą sylwetkę. Jest to naturalny składnik warzyw, owoców, nasion oraz zbóż. Nasz organizm nie potrafi go strawić, przez co przechodzi on przez nasz układ pokarmowy w niezmienionej postaci, zapewniając nam długotrwałe uczucie sytości, a tym samym wpływa i reguluje wiele funkcji fizjologicznych.

Jak wpływa na nasz organizm?

Po pierwsze, poprawia i usprawnia pracę przewodu pokarmowego. Przyspiesza on proces trawienia, usprawniając ruchy jelit, przez co trawimy szybciej. Jednocześnie zapobiega zaparciom i pomaga usunąć niestrawione resztki pokarmu.
Po drugie, daje uczucie nasycenia. Ta cecha błonnik to zasługa tego, że nie jest on trawiony. Po spożyciu błonnik wchłania wodę, przez co odrobinę pęcznieje, a następnie wędruje przez cały nasz układ pokarmowy w niezmienionej postaci przez co o wiele dłużej nie czujemy głodu.
Po trzecie, zmniejsza poziom cholesterolu oraz obniża ciśnienie krwi. Całego procesu nie będę Wam opisywać, ale inaczej mówiąc, nie chcesz mieć problemów z układem krążenia - odżywiaj się z głową!
Kolejną cechą błonnika jest to, że wspiera nas w walce o piękną sylwetkę. Robi to przez spowolnienie rozkładu węglowodanów (dłużej mamy energię do działania) oraz obniża ilość glukozy we krwi (hamuje napady głodu).

Źródła błonnika:
Błonnik znajdziemy przede wszystkim w warzywach i owocach. Bogate w niego są fasolka szparagowa, wszelkie kapusty, a także marchew i kalarepa. Jeśli chodzi o owoce to warto zwrócić uwagę na żurawinę oraz jabłka i suszone owoce. Dość dużą ilość błonnika zawierają też maliny, jeżyny oraz śliwki.
Znakomitym źródłem błonnika pokarmowego są też wszelkiego rodzaju zboża w mało przetworzonej postaci, czyli otręby, płatki zbożowe oraz brązowy ryż czy pieczywo razowe. 

Dodatkowo na półkach sklepowych pojawiają się coraz większe ilości suplementów bogatych w błonnik. Najczęściej występują one w postaci sypkiego granulatu, który możemy dodać do ulubionych płatków. Wybór jest na prawdę szeroki, więc myślę, że warto się rozejrzeć i wybrać najlepszą formę dla siebie.
Błonnik do diety należy wprowadzać stopniowo, tak aby nasz organizm mógł się przyzwyczaić do jego zwiększonej ilości. Dzienne spożycie powinno mieścić się w granicach 20-40g. Wbrew pozorom tą ilość zjeść możemy bardzo szybko, o ile prowadzimy zdrową i zbilansowaną dietę. 

Osobiście wychodzę z założenia, że nie powinno się jeść całej dziennej porcji błonnika na raz. Ja staram się go spożywać przez cały dzień i wcale nie jest to trudne. Np.: na śniadanie muesli z owocami i jogurtem, podczas obiadu jemy brązowy ryż zamiast białego, a na kolację kanapka na ciemnym pieczywie z warzywami. Do tego między posiłkami jakiś owoc i czujesz się lekko przez cały dzień!

13 komentarzy:

  1. No pewnie, że były miłe- masz taką figurę, że aż zapiera dech:-) a biust marzenie!!
    Bardzo mądry i przydatny post- ja się takiego odżywiania trzymam- dużo owoców i jeszcze więcej warzyw!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję dziękuję!
      jak dla mnie taka dieta to same pyszności i przyjemności! :)

      Usuń
  2. fajna akcja z tym "trzymaj diete" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja właśnie muszę trochę nabrac masy mięśniowej, bo mam niedowagę ok 3 kg...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z opowiadań znajomych wiem, że to nawet trudniejsze niż redukcja zbędnych kilogramów. mam nadzieję, że z odpowiednią dietą i ćwiczeniami uda Ci się osiągnąć założony cel :)

      Usuń
    2. Też mam taką nadzieję :) Niektórzy myślą, że to wystarczy więcej jeść... Jednak nie ma tak łatwo, to nie chodzi o ładowanie w siebie pustych kalorii, ehh :) Śmieszy mnie tez jak na słowa "zdrowe odżywianie" ludzie słyszą "dieta" i twierdzą, że się ODCHUDZAM :P

      Usuń
    3. dokładnie! dieta od razu kojarzona jest z odchudzaniem, a często wcale tak nie jest!
      mam też wrażenie, że ludzie z niedowagą czasem myślą, że wystarczy że będą jeść kalorycznie więcej i po kilku tygodniach ich waga będzie w normie, a to przecież nie o to chodzi, no bo po co przybierać w tłuszczyk, skoro można jeść z głową i zarazem ładnie wyglądać :)
      cieszę się, że wiesz o co chodzi!

      Usuń
  4. Uwielbiam wchodzić i czytać twoje posty:)
    sa dla mnie cennym zrodlem wiedzy i musze powiedziec ci, ze od jakiegos czasu nie wyobrazam sobie dnia bez wejscia na twojego bloga :D Bardzo chciałabym zaczac dbac o swoje cialo.. w szczególnosci o brzuszek,bo to z nim mam problem. Niestety kazda próba cwiczen czy zdrowej diety konczyla sie fiaskiem. Ale chyba dzieki tobie znow postaram sie zmoblilizowac i wziac w garsc ;) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalenie mi miło! Dziękuję!
      kochana nie poddawaj się! o piękną, wymarzoną sylwetkę warto walczyć!
      warto zacząć od małych koczków, zmiany wprowadzać stopniowo, a gdy zobaczysz pierwsze efekty to dopiero poczujesz motywacyjnego kopa!

      Usuń
  5. ja ostatnio często jem płatki owsiane i - jakkolwiek trudno mi się wypowiedzieć jeśli chodzi o poziom cholesterolu - na pewno świetnie "czyszczą" przewód pokarmowy. zaparcia są tylko odległym wspomnieiem

    OdpowiedzUsuń
  6. ja kupuję błonnik w postaci takich płatków zbożowych, dodaję do jogurtu naturalnego i jem często po treningu :)a płatki owsiane kocham i codziennie jem na śniadanie ;) faktycznie wiele osób uważa, że dieta to odchudzanie, dla mnie to po prostu część stylu życia i wcale nie chodzę głodna mimo przekonań niektórych :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Odrazu przypomniała mi się moja koleżanka, która w jeden dzień zjadła ok. 1kg otrębów i prawie przez 2tygodnie nie mogła sie załatwić :D To tak ku przestrodze :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...