czwartek, 18 lipca 2013

Rolki dobre na wszystko!

W końcu znalazłam w sobie siłę by zrobić coś więcej dla siebie, a nie tylko leniwie się rozciągać wieczorami. Choć po pracy wróciłam wymęczona, znalazłam dość energii by wyjść na rolki. Słońce tak przyjemnie świeciło całe popołudnie, że szkoda mi było czasu na siedzenie w domu. I bardzo się cieszę, że to zrobiłam!

Dzisiejsza jazda znacznie różniła się od ostatniej. Jechałam powoli i cieszyłam się lekkim wiaterkiem i piękną pogodą. Stwierdzam, że czasem jednak lepiej pokonać zmęczenie i lenistwo i ruszyć tyłek, bo teraz czuję się świetnie! Trasa którą zwykle jeżdżę położona jest między lasami i łąkami, więc nie często napotykam tam ludzi, a samochody jeżdżą tam naprawdę rzadko przez co mogę po prostu rozkoszować się jazdą. 


I choć nieco zaniedbałam pozostałe treningi to czerpię teraz radość z takich spontanicznych wypadów i aktywności. Moja waga nadal jest w okolicach 55kg, a także nadal planuję zrzucić jeszcze dwa. Ale na razie nie skupiam się na tym tak bardzo. Po prostu staram się zdrowo jeść, a praca dostarcza mi aż zbyt dużo ruchu jak na mój organizm. Staram się utrzymać aktualną wagę i wierzę, że do moich upragnionych wakacji jeszcze uda mi się wyrzeźbić ciało!



9 komentarzy:

  1. Oj tak rolki/wrotki i aktywność fizyczna w jakiejkolwiek formie jest dobra na wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawda, aktywność fizyczna dobra na wszystko! Tylko szkoda, że nie umiem jeździć na rolkach :(...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zobaczyłam tytuł Twojego postu od razu sobie pomyślałam "Ta dziewczyna wie co mówi!" :D Uwieeeeeeelbiam rolki!

    OdpowiedzUsuń
  4. o tak! zgadzam się, pokonać lenistwo to wielkie zwycięstwo :) trzeba korzystać z pogody, bo w zimie nie będzie to możliwe niestety
    http://just-do-it-with-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. love your top and shorts! looking stunning <3

    Letters To Juliet

    OdpowiedzUsuń
  6. ach, a ja jestem chorobą przywiązana do łóżka. Jakżebym chciała sobie pośmigać na roleczkach <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam rolki! Chociaż nie umiem hamować, przez co często leżę na ziemi ale i tak są najlepsze <3
    To tylko dwa kilogramy zlecą czy nie zlecą nie ważne, ważniejsza jest samoakceptacja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja prawie codziennie do pracy zasuwam na łyżworolkach :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...