piątek, 7 czerwca 2013

ZWALCZAM CELLULIT DO LATA!

Tak więc o to zdobyłam kolejny gadżecik, mający poprawić wygląd mojego ciała.  
Tym razem jest to zestaw baniek chińskich i antycellulitowej oliwki do masażu. Bardzo denerwuje mnie to, że jak napinam pośladki to się robią takie pomarszczone, a wakacje przecież tuż tuż! Czytałam o takich masażach na Waszych blogach, wiem że są w miarę skutecznie, postanawiam więc wypróbować, przecież spróbować mi nie zaszkodzi :)

Pamiętajmy jednak, że w walce z pomarańczową skórką najważniejszy jest ruch! Nic tak nie pomoże w ujędrnieniu jak regularne ćwiczenia, oraz zdrowa dieta. Sama wiem, że nawet miesiąc regularnego biegania potrafi zdziałać cuda, jeśli chodzi o nasze uda (ktoś tu dzisiaj rymuje! :D) i nie możemy się oszukiwać wierząc w cud działania preparatów i masaży, myśląc że będziemy piękne od samego myślenia o tym.
Owszem takie preparaty mogą nam pomóc w walce z wrogiem ponad 90% kobiet, ale same nic nie zdziałają. Sama dodatkowo używam ok 2 razy w tygodniu żelu pod prysznic Eveline, który przyjemnie peelinguje skórę i bardzo ładnie pachnie. 

Oliwka do masażu, którą Wam tu prezentuję również posiada bardzo przyjemny zapach. Jest on delikatnie pomarańczowy, ale nie na tyle intensywny by raził.
Jestem po pierwszym masażu, który całkiem mi się podobał. Zdecydowanie lubię to ciepełko, które utrzymuje się na skórze jeszcze długo po jego zakończeniu!
A jak Ty walczysz z cellulitem? Z chęcią poznam każdy sprawdzony sposób!

11 komentarzy:

  1. jestem ciekawa jak sie spisza :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno będę jeszcze o nich pisać :)

      Usuń
  2. walczę słabo.. za pomocą serum. i to jeszcze niesystematycznie :( ale od dziś sie poprawię!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam peelingu truskawkowego, nie wiem czy widać efekty bo używam go nieregularnie (ach ta pamiec ;d) ale sądze że jest bardziej jędrna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa tych baniek, dużo o nich czytałam i większość pozytywnie się o nich wypowiada ale poczekam na Twoją relację po kilku zastosowaniach. Ja generalnie stawiam na sport, peeling kawowy raz w tygodniu, krem anty i jak na razie tyle (:

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja próbowałam masażu bańkami, ale mam bardzo podatną skórę na powstawanie siniaków i wyglądałam okropnie z nogami usianymi w fioletowych kółkach i zaprzestałam tego masażu.

    OdpowiedzUsuń
  6. też mnie bańki ciekawią bo sama zamierzam sobie je kupic;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że regularne pilingi to klucz do sukcesu, pamiętając oczywiście o zdrowej diecie i regularnych ćwiczeniach.

    PS. Nie mogę się doczekać relacji z używania tych baniek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peelingi robię bardzo regularnie, rękawicą lub żelem :)

      Usuń
  8. cieszę się że ja nie mam tego problemu ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja stosuję body wrapping - i efekty są rewelacyjne w bardzo krótkim czasie jak na cellulit. Sprawdził się u mnie jak i u wielu innych dziewczyn. Zresztą - cały mój jeden wpis na blogu jest o rezultatach ze zdjęciami oczywiście :)
    http://cellulitowo.pl/walczysz-z-cellulitem-i-rozstepami-poznaj-kosmetyki-ktore-naprawde-dzialaja/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...