niedziela, 16 czerwca 2013

TRZYMAJ DIETĘ!

Co powiecie na serię wpisów motywująco-wspierającą nasze dążenie do idealnej sylwetki, która zbierze wszystkie triki i porady oraz co lepsze cytaty motywujące w dalszej drodze do wymarzonej figury?

No bo tak na prawdę uświadomiłam sobie, że moja figura od jakiegoś miesiąca stoi w miejscu. Waga nadal waha się w okolicach 56kg, a przecież z końcem czerwca miałam osiągnąć 52/53kg. Zdaję sobie sprawę, że to głównie wina złej diety. Muszę Wam się niestety przyznać, że w ostatnich dniach strasznie ją zaniedbałam. Część winy zrzucam na stres, ale zdaję sobie sprawę, że to pewnie raczej wina braku silnej woli. No a przecież dieta to 80% sukcesu!

Dlatego od jutra, tak tak, od przysłowiowego poniedziałku, startuję z nową energią i wiarą w to, że mi się uda! Koniec z podjadaniem i słodyczami! Mam jeszcze 2 tygodnie i myślę, że wagę 53 kg mogę spokojnie osiągnąć w tym czasie. Przecież jestem młoda i silna, jak nie teraz to kiedy?


TRZYMAJ DIETĘ!
Chciałabym więc stworzyć cykl regularnych wpisów w których dzieliłabym się z Wami sposobami na wytrwałe dążenie do celu. Coś co będziemy mogły poczytać w chwili słabości czy też z czystej ciekawości.
Jednocześnie chciałabym, aby najważniejszą częścią tej serii była dyskusja z Wami. Wspólne dzielenie się poradami i własnym doświadczeniem, bo przecież najlepsze rady to te nasze własne. Mam nadzieję, że pomysł Wam się spodoba i chętnie będziecie się dzieliły doświadczeniami :) 


Moim zdaniem najważniejszą zasadą, dzięki której możemy wytrwać na diecie są regularne posiłki w małych porcjach. Może na początku trudno nam się przestawić na taki tryb, ale z reguły po 3-4 dniach jedzenie co trzy godziny staje się dla nas normą i w zupełności wystarcza. Śniadanie, obiad i lekka kolacja powinny być pełnowartościowymi posiłkami, a przekąski przekąskami. Nie powinniśmy mylić posiłku z przekąską, a przekąska nie powinna być tylko mała ale też niskokaloryczna, bo co z tego, że zjemy przekąskę w formie batonika? 

Przy okazji zaznaczę, że w moim pojęciu diety batonik to nic złego. Nic złego o ile nie jemy go częściej niż co 3 dni. Nigdy nie potrafiłam trzymać ścisłej diety bez żadnych grzeszków przez 2 tygodnie albo i dłużej. Zawsze prędzej czy później rzucałam się na zakazane rzeczy, zaprzepaszczając tym samym to co budowałam ostatnich kilka dni. Dlatego też teraz wychodzę z założenia, że jeśli mam straszną ochotę na batonik czy czekoladkę to ją sobie zjem, a później zjem lżejszy obiad czy kolację i dalej będę trzymać dietę, a jeśli mam ochotę na pizzę to zastąpię nią obiad i najem się po postu do syta, a nie do momentu gdy nie będę już w stanie przełknąć kolejnego kawałka, a podniesienie się ze stołu będzie graniczyło z cudem.

Może więc główną zasadą dobrej diety powinien być umiar? W końcu musimy zachować go jedząc, jednocześnie pamiętając o tym bo odchudzać się z umiarem.
Mam nadzieję, że spodoba Wam się pomysł postów z dietetycznymi poradami i wzajemną motywacją oraz, że Wasze dążenia do celu wyglądają lepiej niż moje! Ale nie martwcie się, jeszcze to zmienię!

16 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się pomysł tych wpisów, mam nadzieję, że mi pomogą i zmotywują do odpowiedniego dbania o zdrowe jedzenie. W moim przypadku jest tak, że zdaję sobie sprawę z tego, co powinnam robić, jak często jeść i co dokładnie, ale najzwyczajniej w świecie - nie chce mi się.. Wolę zjeść cokolwiek, co mnie zapełni.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czasem mam tak że po prostu... zapominam!
      Po prostu mam na coś ochotę, podchodzę do lodówki i jem cokolwiek, bez najmniejszej myśli o diece!

      Usuń
  2. tak...mam tak samo. ten tydzień to dla mnie porażka. w nowy tydzień startuję z nową super energią :) trzymam kciuki za Nas obie :)
    zapraszam do udziału w konkursie.
    pozdrawiam,
    summer-body.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej :) te wpisy motywujące bardzo by się przydały :)Ja codziennie zamartwiam się, że mocno przytyłam a już za chwilę ze smakiem pochłaniam tabliczkę czekolady .... ;C
    P.S. Obserwujemy siebie nawzajem, a co powiesz na śledzeniu także na facebooku? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie jako dla osoby zaczynającej to świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  5. wiadomo, mozna wszystko jesc tylko z umiarem. musze wkoncu rozejrzec sie za arbuzem bo mam smaka;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie tylko u Ciebie kiepsko z dietą. ostatnie 3dni to u mnie kompletna porażka. ale kumuluję w sobie pozytywną energię i od jutra ruszam z nowymi zasadami :) postaram się zaglądać do ciebie tak często jak tylko się da, a pomysł z cyklem motywacyjnych notek wydaję się genialny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że u Ciebie wszystko pójdzie zgodnie z planem! :)

      Usuń
  7. ja wlasnie zaczelam sie uczyc regularnie odzywiac i widze duza poprawe w funkcjonowani organizmu;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja stosuję dietę na której obliczam spożyte dziennie gramy białek, węglowodanów i tłuszczy. Lubię ją właśnie za to, że mogę sobie pozwolić czasem na jakąś słodka przekąskę, ale właśnie z umiarem... żeby mieścić się w dziennych "limitach" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo smakowicie tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem za ;)
    TRZYMAJ DIETĘ !!!
    Cieszę się że trafiłaś na mojego bloga bo dzięki temu odkryłam twojego ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Poniedziałek jak zwykle dniem nowych zmian :D u mnie też, dlatego z chęcią będę podczytywała Twoje wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja cały czas uważam, że należy starać się zmienić swoje nawyki żywieniowe. Dążyć to tego, żeby nie jeść słodyczy regularnie czy fast foodów - ja nie jadam ich prawie wcale, początkowo było ciężko, ale uwaga uwaga, ostatnio kupiłam cheesburgera McDonaldzie i nie potrafiłam go skończyć, a kiedyś byłam wielką fanką. Zwyczajnie mi nie smakował.

    I właśnie nad tym staram się pracować ale niestety efekty nie są spektakularne jak przy dietach typowo odchudzających, bo wcale nie tracę na wadze i to mnie trochę martwi i podłamuje. Pomyślałam, że przejdę na jakąś dietę w celu zrzucenia kilku kg na dwa-trzy tygodnie, potem zastosuję dietę oczyszczającą i wtedy będę miała podwójnie dużą motywację, żeby o siebie zadbać - raz będę te kilka kilogramów lżejsza, dwa mój organizm będzie oczyszczony i wtedy na pewno z większą skrupulatnością będę podchodzić do tego co jem (:

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...