niedziela, 23 czerwca 2013

TRZYMAJ DIETĘ! część 2: Jak jeść mniej?

Jak tam Wasze odchudzanie??
Ja w ciągu tego tygodnia zanotowałam ok 1,5kg mniej co mnie bardzo cieszy! Dokładną wagę będę mogła Wam podać dopiero w środę, ale mam nadzieję, że do tego czasu ubędzie jeszcze trochę!

Aktualnie ważę w okolicach 56kg i przypomnę, że moją wagą docelową są 53kg. Niby już nie wiele przede mną, ale dobrze wiecie, że to wymaga wiele wyrzeczeń i pracy. Co prawda wczoraj trochę po grzeszyłam jedzeniem, ale za to dziś jestem na nowo pełna energii!


TRZYMAJ DIETĘ
część 2: jak jeść mniej?


Przeważnie jest tak, że gdy postanawiamy zrzucić kilka kilogramów, przechodzimy na jakąś dietę, zmieniając radykalnie swoje nawyki żywieniowe czy też drastycznie ograniczając ilość jedzenia. Wynikiem tego jest fakt, że nasza dieta nie trwa zbyt długo, tydzień może nawet dwa, a później w krótkim czasie szybko wracamy do wcześniejszej wagi. Dlaczego tak się dzieje? Moim zdaniem dlatego, że traktujemy dietę jako okres przejściowy 'schudnę - później będę mogła jeść normalnie'. No ale co z tego, że schudniesz 2, 4 czy 10 kilogramów kiedy później wracasz do dawnego stylu życia? Przecież gdyby Twój dawny styl życia był poprawny nie musiałabyś się odchudzać, prawda?

Jak więc go zmienić, tak by zbędne kilogramy już do nas nie wróciły? STOPNIOWO!

Moim zdaniem powinniśmy zacząć od zmniejszenia porcji. Czy nie jednokrotnie po obiedzie byłaś tak objedzona, że szłaś na krótką drzemkę lub poleniuchować przed telewizorem, bo o niczym innym nie chciało Ci się nawet myśleć?
Myślenie w stylu 'zjem tą resztkę, bo się zmarniuje', 'wezmę ten ostatni kawałek, po co mam go chować?' powoduje, że jemy zbyt dużo, a to skutkuje odkładaniem się tłuszczyku. 

I nie chodzi tu o to aby jeść malutkie porcje w regularnych odstępach czasu, być głodnym 15 minut po ukończeniu posiłku, a w przerwach przymierać głodem. Na samym początku musimy sprawić, by nasz żołądek się trochę skurczył, a organizm przyzwyczaił się do mniejszej dawki jedzenia, tak by w kolejnym tygodniu nie rzucić się na jedzenie. Chodzi też o zmiany w naszej psychice. Musisz sama się przekonać o tym, że mniejszą ilością jedzenia też się najesz, nie będziesz głodna, a wręcz będziesz czuła się lepiej. Twój brzuch będzie bardziej płaski, a Ty będziesz miała siłę i chęć do działania. 
Samym takim ograniczeniem jedzenia, możesz zrzucić ok 1kg tygodniowo, a do tego zyskasz o wiele lepsze samopoczucie!

Jak jeść mniej? 
1. Jedz powoli!
delektuj się jedzeniem, nie jedz w pośpiechu, gryź dokładnie! Taki posiłek zostanie sprawniej strawiony i przyswojony przez nasz organizm. Bierz mniejsze kawałki i dokładnie je przeżuwaj. Dzięki wolniejszemu jedzeniu możemy też lepiej ocenić kiedy jesteśmy najedzone i kiedy powinnyśmy zakończyć posiłek.

2. Pij przed a nasępnie godzinę po posiłku!

Najlepiej godzinę lub półtorej po jedzeniu. Wszelkie napoje wypite podczas posiłku rozcieńczają enzymy trawienne i zwalniają procesy trawienne. Szklanka wody wypita ok 10 minut przed posiłkiem natomiast sprawi, że szybciej będziemy najedzeni i po prostu zjemy mniej. 

3. Zmniejsz rozmiar talerza, miseczki, kubeczka.
Rada stara jak świat ale skuteczna! Do mniejszego naczynia nakładasz mniej, a więc, gdy użyjesz mniejszego talerza i nałożysz na nim standardową porcję zobaczysz pełen talerz i do Twojego mózgu dotrze informacja, że zjadasz cały talerz jedzenia. Nałóż tą samą porcję na większy talerz - nie wygląda już tak sycąco prawda?

4. Skup się na posiłku!

Nie jedz przed telewizorem czy komputerem. To rozproszy Twoje myśli od jedzenia i w konsekwencji zjesz więcej. Sama się do tego stosowałam w ostatnim tygodniu i mam wrażenie, że działa!

5. Jedz błonnik!
Nie ulega on trawieniu, ale pęcznieje w żołądku sprawiając tym samym, że czujemy się najedzeni. Zawierają go przede wszystkim pełnoziarniste produkty, ale też warzywa i owoce. Najwięcej go znajdziecie w otrębach, które możecie dosypać do jogurtu, ale bardzo dużo zawierają go też jabłka czy żurawina, które mogą służyć za świetną przekąskę!

6. A co ze słodyczami?
To najczęściej one są powodem naszych problemów z wagą, ale też często nie potrafimy bez nich żyć. W małej ilości i niezbyt często na pewno nie sprawią, że nasza dieta będzie bez sensu. Kawałek czekolady czy ciasta na pewno nas nie zabije, a wręcz może sprawić, że będziemy miały więcej siły do dalszego działania. 

Pamiętajcie! Przepełniony żołądek, senność czy zgaga, to oznacza, że żołądek nie radzi sobie z trawieniem, a my powinniśmy ten sygnał przełożyć na zmianę złych nawyków. To właśnie te złe nawyki powodują, że nie wyglądamy tak jak chcemy, więc dlaczego nie zacząć już dziś?
Z niecierpliwością czekam na Wasze sposoby na poskromienie głodu!
Jak sobie z nim radzicie? 


13 komentarzy:

  1. to jest właśnie mój cel na wakacje, zadbać o zdrową dietę : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno trudno jest się do czegoś przyzwyczaić, jak się tego nie robiło, ale małymi kroczkami , da każdy radę ; * Fajnego masz bloga ♥ . Bardzo przydatny ; 0 Obserwuję ♥ zapraszam do mnie : http://vizualny-swiat.blogspot.com/ Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie jem mniej:-) jem tyle ile chce zjeść ale bardzo zdrowo i smacznie. Schudłam 2kg chociaż nie chciałam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chodzi o to żeby nie dojadać, ale o to żeby jeść mniej i się najadać, ale nie przejadać :)

      Usuń
  4. Ja nauczyłam się, że dieta to nie ograniczenie jedzenie do minimum, ale to stan ducha i styl życia. Napisałaś w jednym miejscu niesamowicie ważne zdanie na temat tego, że skoro przed dietą nasza waga nie była prawidłowa to jak mawia mój tata nic z powietrza się nie bierze. Jaki wniosek? Jedliśmy źle, za dużo, za bardzo niezdrowo, w nieodpowiednich porach.
    Część z tych sposobów przetestowałam. Mały talerzyk, choć się nie wydaję jest zdecydowanie świetnym rozwiązaniem, bo większa częsć problemów leży nie w żołądku, a w głowie.
    Mój sposób na ograniczenie jedzenia? Nie dopuścić, aby nami zawładnęło. Nie pozwolić sobie skupiać się cały dzień na jem/nie jem, bo nie wychodzi z tego nic dobrego. Trudno było, ale chyba wyszło całkiem dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mądre słowa!
      tak jak piszesz, gdy będziemy cały czas obsesyjnie myśleć o jedzeniu czy też niejedzeniu wyjdzie na to że zjemy znacznie więcej niż początkowo zamierzaliśmy. Problemy z wagą głównie biorą się z błędnego myślenia i złego postrzegania naszych błędów żywieniowych :)

      Usuń
  5. dobry post, muszę zacząć stosować się do tego co piszesz... a otreby uwielbiam :) truskawkowe są przepyszne :D

    OdpowiedzUsuń
  6. podobają mi się te rady, czesc z nich stosowalam podczas diety teraz jem normalnie i duzo cwicze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przydatne rady, na pewno warto skorzystać!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziś mamy podobne posty-Ty o odchudzaniu, ja o rzeczach, które w tym przeszkadzają:) :*

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja dziś walczę z psychicznym głodem. Od rana zjadłabym coś, cokolwiek. No, ale piję wodę i myślę o czymś innym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepszy sposób na walkę z psychicznym głodem jest znalezienie sobie innego zajęcia :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...