środa, 15 maja 2013

Zastój wagi - co zrobić?

Jak pisałam w poście na początku maja, moim majowym celem jest utrata 2-3kg czyli osiągnięcie wagi 53kg. Niestety ciężko idzie. 
Wiem, wiem powinnam sugerować się centymetrami, ale niestety jedyny spadek jaki mnie cieszył, już wrócił - moje udo nadal ma 54cm :( 

Z mojej diety wykluczyłam słodycze, białe pieczywo, ziemniaki. Saram się jeść dużo warzyw i owoców (choć te już też w umiarkowanej ilości). Co prawda od czasu do czasu zdarzają mi się jakieś grzeszki, ale nie jest to jakieś ogromne obżarstwo tylko jakaś pojedyncza rzecz. Staram się jeść 5 mniejszych posiłków, a i tak moja waga nie spadła jeszcze nigdy poniżej 55,5kg. Możliwe, że dzisiejszy skok wagi jest spowodowany, wczorajszym dość obfitym obiadem, ale myślałam, że jakoś go nadrobiłam nie jedząc podwieczorku i lekką kolację. Do tego biegam, ćwiczę niby kalorie spalam, ale nie widzę efektów. 
Sporządziłam nawet mały wykres wagi w Excelu aby lepiej widzieć rezultat, ale na razie ich brak :( 
Wiem, że muszę przestać wcinać tyle w weekendy, ale gdy wracam do domu to wiecie jak to jest u mamusi, wszystko pyszne i smaczne. No, ale nic mam przed sobą kolejny weekend więc muszę spróbować!
Jak myślicie co zrobić w moim przypadku? Ograniczyć ilość kalorii by waga w końcu zaczęła spadać?

17 komentarzy:

  1. Moim zdaniem nie powinnaś się przejmować skokami wagi aż tak bardzo, rezultat przyjdzie jeśli będziesz trzymała się ściśle określonej diety i regularnego treningu, który będzie ułożony typowo na osiągniecie tego efektu. Nie wiem czy sama układałaś sobie trening czy konsultowałaś ze specjalistą ale pamiętaj, że wraz z bieganiem i całą aktywnością fizyczną musisz się przecież liczyć z przyrostem masy mięśniowej. Wiem, że to takie oczywistości ale chciałam tylko powiedzieć, żebyś się nie przejmowała. Jeśli masz dobrze ułożony trening i trzymasz się diety to na pewno osiągniesz upragniony rezultat ale przy Twojej wadze może to zająć więcej czasu. Sama pewnie wiesz, że gdy ktoś jest otyły to po miesiącu intensywnych ćwiczeń jest w stanie stracić kilka kilogramów, Ty jesteś bardzo szczupła jeśli ważysz 56 i te dodatkowe 2 czy trzy kg może zająć kilka miesięcy i to z dobrze ułożonym treningiem. Nie poddawaj się i moim zdaniem lepiej Ci zrobi jak będziesz się trzymać wyznaczonego planu i będziesz ważyć się co tydzień a nie codziennie. Przecież nie chodzi tylko o wagę ale ogólnie o kondycję Twojego ciała, sylwetkę etc. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Żeby schudnąć trzeba jeść, ćwiczysz więc waga mięśni rośnie dlatego waga się nie zmienia. Waga nic nie zmieni tylko centymetry

    OdpowiedzUsuń
  3. 2-3 kg to bardzo mało i nie powinnaś o tym myśleć w ogóle..
    skup się na rzeźbieniu ciała, na zdrowym trybie życia...
    podjadanie, "małe grzeszki"? - masz odpowiedź...
    starasz się jeść dużo owoców i warzyw..hm..
    Jest taki mały eksperyment:
    zamknij oczy i wyobraź sobie ogromne, ciężkie, drewniane drzwi... teraz -- staraj się je otworzyć... otwarte, czy było ciężko? następnie pomyśl o tych drzwiach znowu...są naprawdę ciężkie...:-) ale teraz je OTWÓRZ!! łatwe co nie?
    Eksperyment ten przeprowadzany jest w celu pokazania ludziom, że nie należy się starać osiągnąć jakiś cel, tylko go osiągać.
    Za tymi drzwiami masz piękną zgrabną sylwetkę Twoich marzeń :-) otwórz drzwi do niej:P

    Wczoraj stworzyłam tabelkę, w której zapisuje co chce zrobić danego dnia. Pod spodem masz trzy buźki, w zależności ile udało Ci się zrealizować taką buźkę zakreślasz. Później pokaże:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem jak przedstawia się u Ciebie sytuacja z piciem wody, ale mogłabyś pić te 2 litry wody średnio zmineralizowanej :). Bo nie wydaje mi się, że jakbyś zmniejszyła jeszcze kalorie to byłby to dobry pomysł. Musisz mieć też energię. Ale tutaj jeszcze jest pytanie ile kalorii spożywasz w ciągu dnia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz ok 1700kcal, może trochę mniej :)
      wody może nie piję dużo, ale za to piję dużo zielonej i czerwonej herbaty :)

      Usuń
  5. ciężko mi pomóc, z wagi nie korzystam już od daaawna i cieszę się wizualnymi efektami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam bardzo podobna sytuację do ciebie tylko moje uda sa o 1-2 cm grubsze :(

    OdpowiedzUsuń
  7. czasami waga się zatrzymuje jest to deprymujące, ale się zdarza... najważniejsze, żeby się nie poddawać, trzymam kciuki :)!

    OdpowiedzUsuń
  8. A może spalasz tłuszczyk i zamieniasz go na mięśnie. W tym wypadku mięśnie są cięższe. Stąd ta waga...

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakbym czytała o swojej wadze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a jak długo jesteś na diecie??:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok 2 tygodnie, może trochę dłużej, trudno to określić, bo raz są dni gorsze raz lepsze, ale staram się!

      Usuń
  11. Równeiż mam ten sam problem, udo w najszerszym miejscu nie chce ruszyć od dwóch miesiecy (tylko -1cm), za to widzę jak od kolan w górę robią się jednak szczuplejsze. Potrzeba czasu, bo uda to dość problematyczna strefa dla wielu z nas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tuż nad udem też zauważyłam małe zmiany, niestety góra tym bardziej mnie irytuje :p

      Usuń
  12. przez miesięczny zastój wagi, chciałam w chol.rę rzucić dietę. stosowałam niemalże wszystkie zalecenia dietetyków, po trzech dniach ''offu'' przytyłam! a i tak nie był to off, wg wskazań mojego zapotrzebowania. i wtedy skusiłam się po obejrzeniu kliniki urody w tvnie na zakup sauny karbonowej i szok, metabolizm zwariował! zaczęłam chudnąć. startowałam na plusie z 35kg, sama sauna wypaliła w sumie ze mnie 15kg! motywacja do dalszej diety wzrosła do miliona %. czytałam, że i bez diety ludzie obserwują znaczne spadki. jednak ja, zmieniam swój sposób żywienia i z tego nie zrezygnuję. saunę karbonową traktuję jak taki dopalacz, tym bardziej, że na tradycyjną saunę, jeszcze nie jestem w stanie się zdecydować (czytaj: jeszcze zostało trochę kg do zrzucenia). jednak z czystym sumieniem mogę polecić ten rodzaj wspomagacza.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...